Dopiero zaczęła się przygoda Szymona Sobczaka w Zagłębiu Sosnowiec, a już piłkarz spotkał się z nieprzychylnym transparentem na swój temat. Kibice zespołu, który jeszcze osiem lat temu występował w Ekstraklasie, a obecnie broni się przed spadkiem na czwarty poziom rozgrywkowy są niezadowoleni i sfrustrowani całą sytuacją. Być może nieco uspokoi ich przełamanie niekorzystnej passy w ostatnim spotkaniu.
Zagłębie Sosnowiec prowadzone przez Wojciecha Łobodzińskiego od wielu miesięcy ma problem, by wyjść na prostą po kolejnych rozczarowujących wynikach. Swoje niezadowolenie głośno wyrażają kibice, którzy w spotkaniu z Podhalem Nowy Targ za pomocą transparentów pokazali, co o tym wszystkim myślą. Jeden z nich dotyczył sprowadzonego w zimowym okienku transferowym Szymona Sobczaka. Najwidoczniej nie spodobały się wysokie zarobki napastnika oraz sposób w jaki został pozyskany.
– Myśleliście, że to jest polski Cristiano, a on tu przyszedł tylko zarobić siano. Kwotę kontraktu ustalił telefonicznie, tak rządzicie klubem patologicznie – napisali na transparencie kibice z Sosnowca.
Szymon Sobczak odszedł z Arki Gdynia. Wrócił tam, gdzie kiedyś grał
Trudna sytuacja Zagłębia Sosnowiec. Dostało się Szymonowi Sobczakowi
Idąc na mecz z Podhalem Nowy Targ kibice w Sosnowcu mogli nie pamiętać, jak smakuje ligowe zwycięstwo. Zespół prowadzony przez Wojciecha Łobodzińskiego ostatni raz wygrał jeszcze w październiku z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Od tego czasu siedem meczów z rzędu bez kompletu punktów. Dodatkowo passa czterech porażek przed własną publicznością nie dodawała optymizmu przed spotkaniem z dzielnie radzącym sobie beniaminkiem.
Zagłębie wygrało skromnie, bo 1:0, ale w tym momencie nikt tam nie może narzekać na taki rezultat. Gola na wagę zwycięstwa już w drugiej minucie rywalizacji strzelił doskonale pamiętany z występów w Koronie Kielce – choćby dublet w słynnym już meczu o utrzymanie w lidze z Lechem – Jewgienij Szykawka. Szymon Sobczak rozegrał pełne 90 minut.
Były napastnik Arki wystąpił także w dwóch poprzednich spotkaniach, jednak wciąż czeka na swoją pierwszą bramkę po powrocie do Sosnowca. W Zagłębiu występował już kilka lat temu i pokazał się z na tyle dobrej strony, że zapracował sobie na transfer do Wisły Kraków – co finalnie skończyło się wielką awanturą. Najbardziej udany był dla niego sezon 2021/22, gdy strzelił dla Sosnowiczan 17 goli i był drugim najlepszym strzelcem na zapleczu Ekstraklasy.
Zagłębie, dzięki wygranej z Podhalem Nowy Targ nieco poprawiło swoją sytuację w tabeli. Obecnie plasuje się na 11. pozycji, jednak nad strefą barażową o uniknięcie spadku ma przewagę zaledwie jednego punktu. Z kolei piętnastego Hutnika Kraków, który jest najlepszy z ekip pod kreską, wyprzedza o ledwie dwa oczka.
Czytaj więcej o niższych ligach na Weszło:
- Trwa zjazd mistrza Polski. Zagra w IV lidze
- Deniss Rakels zagra w Betclic 3. Lidze. Dołączył do beniaminka
- Media: Siedmiokrotny mistrz Polski zagra w okręgówce
- Kolejny kuzyn gwiazdy zagra w Polsce. Trafił do IV ligi
Fot. Newspix