Intrygujący wpis trenera Znicza Pruszków. Jest gotowy na nowe wyzwanie?

Marcin Ziółkowski

27 lutego 2026, 18:29 • 3 min czytania 0

Intrygujący wpis trenera Znicza Pruszków. Jest gotowy na nowe wyzwanie?

Niektórzy szkoleniowcy, którzy chcą jeszcze złapać ofertę pracy w zawodzie, próbują na różne sposoby. Aby nie siedzieć na wolnym na kanapie w domu, pracują w telewizji przy meczach, w roli eksperta bądź współkomentatora. Peter Struhar ze Znicza Pruszków pracę ma i choć może nie jest to szczyt ekskluzywności to… już szuka alternatyw dla codziennych obowiązków na Mazowszu. Słowak popuścił wodze fantazji i zainteresował się ofertą z Dubaju.

Reklama

Słowak Peter Struhar chce pomóc szczęściu

Peter Struhar prowadzi Znicza Pruszków od połowy sierpnia. Dotychczasowy bilans nie zachwyca, bowiem Słowak pracujący wcześniej w GKS-ie Jastrzębie ma na koncie pięć wygranych w osiemnastu ligowych meczach. Nad pierwszym spadkowym miejscem jego zespół ma cztery oczka przewagi.

Walka o utrzymanie będzie nie lada wyzwaniem, bowiem do końca pozostało 12 spotkań, a dwa ostatnie zespoły tracą do Znicza pięć punktów. Wygląda jednak na to, że już na tym etapie sezonu Struhar wie, że to jego ostatnia runda w klubie. Władze Znicza go co prawda nie zwolniły, ale dużo mówi postawa samego Słowaka.

Reklama

Jeden ze słowackich portali – Futbalove Zakulisie – odnalazł wpis trenera z jednego z mediów społecznościowych. Chodzi o ofertę pracy dla szkoleniowca, który na stałe mieszka w Dubaju.

Struhar ma nadal ważną umowę w Pruszkowie i jego wpis jest co najmniej zaskakujący. Od pewnego czasu w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich pracuje Andrea Pirlo – konkretnie w drugoligowym Dubai United, gdzie dyrektorem sportowym jest były wiślak, Ilie Cebanu. Zapewne nie ma na co narzekać i Struhar też tak chce.

Słowak zasugerował dość krótko i dosadnie w języku angielskim: – Będę wolny latem. Nie wiemy do końca co poeta miał na myśli i czy ten wpis był na poważnie, ale jest to co najmniej intrygująca sprawa.

W ostatnich dniach, choć bardziej ofensywnie, poszedł czeski szkoleniowiec znany z Arki Gdynia – Frantisek Straka. Byłemu zawodnikowi Czechosłowacji z MŚ 1990 zamarzyła się praca w MLS. 67-letni trener, który od dwóch lat przepracował 50 meczów w czterech różnych klubach – nadal żyje marzeniem i jest pewny, że American Dream to sprawa na wyciągnięcie ręki. Choć dużo większe jest prawdopodobieństwo, że Struhar utrzyma Znicza w I lidze, życzymy Czechowi powodzenia.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Betclic 1 liga

Co za tępe łby. W 2026 roku nadal mamy konotację „Żydzi” i „gaz”

AbsurDB
51
Co za tępe łby. W 2026 roku nadal mamy konotację „Żydzi” i „gaz”
Reklama
Reklama