Koniec „big bossów” w futbolu. „Dobre kluby nie pozwalają trenerom na wiele”

Szymon Janczyk

Opracowanie:Szymon Janczyk

20 stycznia 2026, 08:46 • 3 min czytania 12

Reklama
Koniec „big bossów” w futbolu. „Dobre kluby nie pozwalają trenerom na wiele”

Simon Kuper, autor „Futbonomii” i kilku innych poczytnych książek, na łamach „Financial Times” zajął się tematem zwalnianych trenerów. Autor odniósł się do zwolnień szkoleniowców Chelsea FC, Manchesteru United i Realu Madryt, mówiąc o upadku instytucji „big bossa” w wielkich klubach.

Arsene Wenger i Alex Ferguson byli „ostatnimi wielkimi menedżerami”, stwierdza w swoim felietonie Simon Kuper, zauważając, że „w miarę wzrostu przychodów organizacje klubowe rosną jak grzyby”.

Władza dzielona jest między wielu menedżerów. Menedżer, jak wciąż często nazywa się trenera, skurczył się do głównego trenera, który nadzoruje tylko pierwszą drużynę – pisze Kuper.

Reklama

Co ciekawe jeszcze niedawno, tuż przed swoim zwolnieniem, Ruben Amorim uparcie bronił w mediach tezy o tym, że United zatrudnili go na stanowisko menedżera, nie trenera pierwszego zespołu. Zaraz potem okazał się jednak tylko i wyłącznie trenerem. W dodatku bezrobotnym.

Rola trenera w klubie piłkarskim jest przeceniana? „Dobrze prowadzone kluby używają danych i wiedzy ekspertów”

Simon Kuper twierdzi, że era „wielkich ludzi” w klubach dawno dobiegła końca. Średnia pracy trenera w Europie wynosi nieco ponad rok, większość szkoleniowców traci pracę w trakcie sezonu. Ludzi, którzy „nadzorują w klubie wszystko: od selekcji po transfery” w zasadzie nie ma, nie w największych klubach, gdzie była to wypadkowa decyzji o zakresie obowiązków, nie tylko konieczność będąca następstwem ograniczeń personalnych i budżetowych, które nie pozwalały rozdmuchać sztabu zarządzającego.

Główny trener wciąż kreuje iluzję wszechmocnego mistrza ceremonii. Jest główną postacią klubu, jego twarzą na konferencjach prasowych. W rzeczywistości jest bardziej szefem działu niż dyrektorem generalnym. Większość pierwszych trenerów jest tak dobra, jak ich materiał. Zwykle wygrywa zespół, który ma najlepszych piłkarzy. To dlatego na przestrzeni dekady w Anglii korelacja wydatków na wynagrodzenie zespołów z ich miejscem w tabeli to 90% – pisze Simon Kuper.

Reklama

Felietonista „Financial Times” wspomina o rzeczonej sprzeczce co do ważności roli w klubie, którą wywołał Ruben Amorim. Twierdzi, że tak on, jak Enzo Maresca oraz Xabi Alonso po prostu źle ocenili i przeszacowali swoją istotność w całej organizacji. Zauważa jednak, że to samo robią kibice.

Większość fanów przecenia siłę pierwszego trenera, dlatego często nawołują do zwolnienia go, gdy zespół przegrywa. Kluby z radością na to przystają, przenosząc winę za być może własne błędy na kozła ofiarnego. Jeśli nadal muszą zwalniać trenerów, niech przynajmniej nie pozwalają im – jako przejściowym pracownikom – na prowadzenie rekrutacji, żeby potem przekazać swój niechciany zespół następcy – twierdzi dziennikarz.

Simon Kuper odwołał się słów Pepa Guardioli, który stwierdził, że skauting to najważniejszy dział w klubie, znacznie ważniejszy niż sztab trenerski oraz sami piłkarze.

Reklama

Kiepska rekrutacja tłumaczy kryzysy United i Chelsea bardziej niż kiepski trener. Dobrze prowadzone kluby nie pozwalają trenerom na wiele w temacie transferów. Używają danych i mądrości ekspertów – uważa Simon Kuper.

Całkiem niedawno o tym, że piony skautingowe i sami skauci wciąż są – nie tylko w Polsce – mocno niedoceniani mówił Weszło Grzegorz Mańkowski, szef skautów Jagiellonii Białystok.

W piłce generalnie nie docenia się skautów. Trochę tego nie rozumiem, bo oni mają ogromny wpływ na budowanie drużyny. Jeśli ich oczy się pomylą i ktoś podpisze złego zawodnika, to straty idą w miliony, zespół nie odpali. I odwrotnie, gdy trafią, zyski będą widoczne i znaczące – mówił.

Reklama

Mistrzostwo i puchary za pół darmo. Jak wygląda skauting Jagiellonii?

Guardiola wycenił, że właściwy, dobry skauting to „80% roboty” w kontekście sukcesów klubu.

Reklama

WIĘCEJ O TRENERACH NA WESZŁO:

fot. Newspix

12 komentarzy
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna