FC Porto w czwartek rozpocznie walkę o ćwierćfinał Ligi Europy z VfB Stuttgart. Coraz więcej kibiców Smoków zadaje sobie pytanie, czy błędem nie było niezarejestrowanie na wiosnę do tych rozgrywek Oskara Pietuszewskiego. Trener Francesco Farioli broni jednak tej decyzji.
Pietuszewski w zasadzie od początku pobytu w Porto daje radę. W debiucie wywalczył decydujący rzut karny. Potem zaliczył asystę z Gil Vicente i strzelił gola Arouce, a w miniony weekend zachwycił piłkarski świat niesamowitym dryblingiem w pojedynku z Nicolasem Otamendim. Zakończył się on golem na 2:0 z Benfiką (finalnie było 2:2).
Trener Porto tłumaczy niezgłoszenie Pietuszewskiego do Ligi Europy
Nie dziwi, że nasz rodak został wybrany w głosowaniu najlepszym piłkarzem ostatniej kolejki portugalskiej ekstraklasy.
🚨🔵 Oskar Pietuszewski foi eleito o MVP da jornada 25 na Liga Portugal. pic.twitter.com/BqlpSzesH5
— Planeta do FC Porto 🌍 (@fcp_alltime) March 11, 2026
Kibice gremialnie zaczęli dochodzić do wniosku, że w takiej sytuacji młody Polak w europejskich pucharach przydałby się dziś bardziej niż kilka innych nazwisk.
– Patrząc na moje decyzje i biorąc pod uwagę to, co stało się z Samu Aghehową [poważna kontuzja kolana], coraz bardziej zgadzam się z decyzją, którą podjąłem. Zarejestrowanie Terema Moffiego było właściwą decyzją, musieliśmy to zrobić. Niezarejestrowanie Oskara nie było związane z wątpliwościami. Gdyby tak było, nie zainwestowalibyśmy tylu pieniędzy w 17-letniego zawodnika. Chodziło o przepisy. Mogliśmy zgłosić tylko trzech zawodników – tłumaczy trener Smoków.
I dodaje: – Thiago Silva musiał znaleźć się na liście, Fofana również, a Terem mógł nam pomóc na tej pozycji. Powiedziałem Teremowi , że skoro Samu jest niedostępny, prawdopodobnie pomoże nam na skrzydłach. To zawodnik, który może grać na kilku pozycjach. Decyzja, którą podjęliśmy, opierała się na konkretnym powodzie i myślę, że była słuszna. Wolelibyśmy mieć Samu z nami, ale resztę Ligi Europy rozegramy z Teremem i Denizem na pozycji numer 9, a oprócz nich z trzema skrzydłowymi i kimś z akademii młodzieżowej, z kogo możemy skorzystać. Mamy kilka interesujących profili i piłkarzy gotowych nam pomóc.
Oskar Pietuszewski musi więc zadowolić się występami w Liga Portugal. Najbliższa okazja w niedzielę w domowym meczu z Moreirense.
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:
- Frederiksen trafia w punkt, ale pracownik PZPN-u tego nie rozumie
- Media: Elsner złożył rezygnację, Cracovia jej nie przyjęła
- Murawy w Ekstraklasie straszą. Można było tego uniknąć?
Fot. Newspix