Thomasberg: Nie ma u nas zakazu używania słowa „spadek”

Przemysław Michalak

13 lutego 2026, 22:10 • 4 min czytania 4

Thomasberg: Nie ma u nas zakazu używania słowa „spadek”

Pogoń Szczecin po rozczarowującej jesieni w jeszcze bardziej rozczarowujący sposób rozpoczęła wiosenne granie w Ekstraklasie. Najpierw przegrała na wyjeździe z Motorem Lublin, a potem ledwo zremisowała u siebie z Termaliką. Nic dziwnego, że trener Thomas Thomasberg otrzymał wiele niekomfortowych pytań na konferencji prasowej przed meczem z Arką Gdynia.

Reklama

– Oczywiście jesteśmy rozczarowani wynikiem z Termaliką. Analizowaliśmy ten mecz, oglądaliśmy go i rozmawialiśmy o sferze mentalnej. Co do mówienia o strefie spadkowej: nie ma u nas zakazu używania słowa „spadek”. Musimy być świadomi swojej sytuacji, wziąć za to odpowiedzialność i zdobywać punkty. Potrzebujemy punktów i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Nad tym pracujemy. Potrzebujemy ich, aby zająć dobre miejsce na koniec. Oczywiście były w nas negatywne emocje po ostatnim meczu, ale nie można ich mieć przez cały tydzień. Staraliśmy się wydobyć z siebie pozytywną energię i myślenie. Po tym, jak pracowaliśmy myślę, że zespół jest gotowy na niedzielę – zapowiedział duński szkoleniowiec, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Thomas Thomasberg o słabym starcie Pogoni Szczecin na wiosnę

Alex Haditaghi ostatnio zapowiedział, że Pogoń do końca sezonu będzie już grała systemem 4-4-2. Co na to Thomasberg? – Po pierwsze nie mam wpływu na to, co mówi prezes. Mam swoją pracę, jest to praca piłkarska. Nie powiem teraz, jakim systemem będziemy gramy w maju, ale mogę obiecać, że damy z siebie wszystko w każdym następnym meczu. Zawsze staram się rzetelnie odpowiadać na wasze pytania. Dlatego też nie jestem w stanie powiedzieć, w jakim ustawieniu będziemy grali do końca sezonu, bo nie da się w piłce założyć, co się będzie działo trzy miesiące do przodu. Chcę też zapewnić, że z prezesem rozmawiam codziennie o naszej sytuacji. Oboje mamy wspólny cel, jakim jest sukces zespołu – odpowiedział dość dyplomatycznie.

Reklama

Thomasberg nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi problemów kondycyjnych piłkarzy. – Fizycznie wyglądaliśmy dobrze na tle rywali. Bardziej problemem były momenty, w których mogliśmy zabić mecz i ich nie wykorzystywaliśmy. Fizycznie nie mamy problemu. Wiem, że dużo ludzi mówi o naszym przygotowaniu fizycznym, że wyglądamy źle, nie jesteśmy dostatecznie dobrzy. Ja się z tym nie do końca zgadzam. Dla mnie nie liczą się przebiegnięte kilometry. Bardziej patrzę na sprinty i biegi na wysokiej intensywności. To jest klucz. Chodzi też o to, by biegać mądrze, a nie robić kilometry bez sensu. W tych kluczowych aspektach jesteśmy gdzieś w top 6 ligi. Oczywiście ciągle możemy być w tym lepsi. W każdym razie nie szukałbym w tym przyczyny naszych problemów. Są inne rzeczy, które wymagają pilniejszej poprawy – tłumaczył.

I dodał: – Myślę też, że w ofensywie stwarzaliśmy sobie ostatnio na tyle dużo sytuacji, że nie tu leży nasz największy problem. Chodzi o skuteczność, nie liczbę sytuacji. Tworzyliśmy okazje czy ze stałych fragmentów, faz przejściowych czy akcji indywidualnych, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Pracujemy nad tym. Wiem, że dużo się mówi o napastniku, który mógłby rozwiązać te problemy. Wspomina się Koulourisa. Musimy jednak pracować z tymi zawodnikami, których mamy i być w tym skuteczniejsi. Zarówno, jeśli chodzi o pojedynki, presję na rywala i agresję. Aspekty defensywne pomogą nam zredukować liczbę dogodnych szans dla rywala. Dla mnie ważne, żeby sprawić, by drużyna była w tym lepsza. To nie jest tak, że wyglądamy źle we wszystkich aspektach. Problemach są drobne rzeczy w defensywie, które mogą nam pomóc zwyciężać.

Grosicki nie pójdzie na ławkę

Symbolem niemocy ofensywnej z Termaliką była postawa Kamila Grosickiego, który często stwarzał zagrożenie, ale na koniec nic z tego nie wynikało. Pojawiają się nawet głosy, że powinien stracić miejsce w składzie.

– To są spekulacje, czy lepiej by było, by zaczynał z ławki. W ostatnim meczu nieco zabrakło mu szczęścia, skuteczności, może jakości, aby zdobyć liczby. Gdyby wszystko poszło dobrze mógł kończyć z dwoma czy trzema golami i asystami. Mówiąc z pamięci, w ostatnich meczach chociażby podawał świetnie do Paula Mukairu czy Karola Angielskiego, którzy nie wykorzystali okazji. Wcześniej sam nie wykorzystał karnego. To się oczywiście w futbolu zdarza. Nadal był jednak świetny w kreowaniu sytuacji i był jednym z naszych najlepszych zawodników. Wierzę, że w niedzielę będzie miał więcej szczęścia niż ostatnio i zrobi różnicę na boisku – broni swojego kapitana Thomasberg.

Mecz Pogoń Szczecin – Arka Gdynia zaplanowano na niedzielę 15 lutego. Początek o 14:45.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

4 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Piąty miesiąc bez ścinania włosów dopóki Legia nie wygra 1 meczu z rzędu

Paweł Paczul
52
Piąty miesiąc bez ścinania włosów dopóki Legia nie wygra 1 meczu z rzędu
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Piąty miesiąc bez ścinania włosów dopóki Legia nie wygra 1 meczu z rzędu

Paweł Paczul
52
Piąty miesiąc bez ścinania włosów dopóki Legia nie wygra 1 meczu z rzędu
Reklama
Reklama