Tekst czytelnika: 48 godzin na igrzyskach. Reportaż kibicowski
Byłem pod skocznią w Predazzo, gdy Tomasiak i Wąsek zdobywali sensacyjne srebro, obejrzałem nową halę Santa Giulia, przeszedłem Mediolan wzdłuż i wszerz, nauczyłem się używać wstecznego. Zapraszam na opowieść o kibicowskiej przygodzie mojego (dotychczasowego) życia! Na olimpijski szlak ruszamy we dwóch. Gdy bilety trafiły do sprzedaży, Andrzej miał zaplanowaną na czas igrzysk erasmusową wymianę w Bolonii. Zaprosił mnie, żebym odwiedził go na kilka dni. Wychodząc z założenia, że igrzyska tak blisko Polski to okazja, która długo […]