Jaga mogła odskoczyć, ale nie chciała strzelać bramek
Jagiellonia zagrała z Radomiakiem rewelacyjne zawody, ale… strzeliła tylko jednego gola. Z przebiegu meczu należy uznać, że to frajerski remis, bo rywal kilka razy leżał na deskach, a Jaga nie potrafiła zadać ciosu. To jakiś cud, że do przerwy mieliśmy 0:0. Jakby Jaga się uparła, mogłaby powtórzyć nawet rezultat sprzed roku, kiedy w 45 minut rozwalcowała Radomiaka wbijając mu pięć goli. Przesadzamy? Może trochę, ale jedna-dwie bramki musiały wpaść. Po ledwie ośmiu minutach Jesus Imaz […]