Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Jorge Valdivia

Weszło

Mag z Chile, który byłby królem w innej epoce

Technika? Potrafiłby nogami złożyć Lego Technic, zarazem cały czas żonglując. Dokładność podań? Ma w przyszłości pewny fach listonosza, dostarcza z równie wielką skutecznością. Boiskowa fantazja? Godna największych, najlepszych, a poparta umiejętnościami. A przecież mówimy o piłkarzu, który gra w Emiratach, a w Europie odbił się od Servette Genewa i Rayo Vallecano. Jednak taka jest prawda o Jorge Valdivii i prawda o trwającej erze futbolu. Kiedyś jak byłeś genialny piłkarsko, wystarczało. […]
redakcja
0