Felietony i blogi
03.03.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Przepraszam wszystkich rozczarowanych. Wprawdzie to przeprosiny nieszczere, ale przyzwyczaiłem się, że ilekroć ktokolwiek zmienia wygląd strony głównej – do której czytelnik zdążył się przyzwyczaić – to w pierwszej fazie wywołuje to reakcje negatywne, nawoływania do kroku wstecz, wycofania się z błędnej decyzji i przeprosin właśnie. Sam tak reaguję w przypadku innych stron, więc rozumiem doskonale! No to przepraszam, ale tak na niby. Bo w rzeczywistości jestem przekonany, że wykonaliśmy ruch, jaki wykonać musieliśmy. Liczba treści, które produkujemy […]
03.03.2020
Weszło
18.02.2019

Jak Polska zaszczuła trenera

Nic nie łączy tak, jak wspólny wróg. A więc za każdym razem, gdy w naszym kraju pojawia się jakiś szanowany trener-fachowiec zza granicy, cała Polska jednoczy się przeciwko tej postaci. Skutecznie zaszczuto już Maaskanta, Beenhakkera, dobierano się do skóry wielu innych postaci (twardo stawiali opór), a teraz nasz pełen jadu naród próbuje uprzykrzyć życie Sa Pinto. Niestety – to zorganizowana akcja. Jako pierwsi odkrywamy te szokujące […]
18.02.2019
Weszło
14.07.2017

Na widok ojca właściciel wyprosił wszystkich z restauracji. Wtedy zrozumiałem wagę nazwiska Kosecki

– W wieku 12 czy 14 lat pojechałem z ojcem na mecz Atletico – Betis. Tata już jakiś czas nie grał w piłkę, ale przyjechali po nas najnowszym porsche, zawieźli do najlepszego hotelu. Wieczorem weszliśmy do restauracji w pobliżu stadionu, na widok ojca właściciel wyprosił wszystkich i ustawił jeden wielki stół, przy którym siedziałem tylko ja i on. Dali nam najlepsze jedzenie, jak dla 20 osób. I pokazywali zdjęcia z czasów, gdy tata grał w piłkę. […]
14.07.2017