Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Grzegorz Opaliński

Weszło

Czwartoligowy cud na Podkarpaciu. A co stoi za cudem?

Gdy Grzegorz Opaliński zimą obejmował Koronę Rzeszów, ta miała sześć punktów. Była na ostatnim miejscu w tabeli, beniaminkowi nie dawał szans nikt. Dzisiaj? Po serii dziesięciu kolejnych zwycięstw znajduje się w środku stawki, ze sporą przewagą nad strefą spadkową. W praktyce utrzymano się na kilka kolejek przed końcem. Co stało za tak drastyczną metamorfozą? Wiara Grzegorza Opalińskiego, byłego trenera Leszka Ojrzyńskiego, że niezależnie od poziomu piłkarza należy traktować z taką samą powagą i wiarą. […]
redakcja
0