Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Fotografia

Weszło

Życie w czerni i bieli. Fotograficzne powołanie Ernesto Valverde

Życie jest kolorowe, ale zdjęcia muszą być czarno-białe, mawia Ernesto Valverde i obserwuje swoje otoczenie. Krople deszczu spływające po przedniej szybie autokaru, białe kaski policjantów i wyczekujący draki kibice. Tył czyjejś głowy, deska rozdzielcza, flagi na wietrze, dym rac i agresywna euforia greckich kiboli. Młodzi ludzie i setka telefonów. Azjaci błagający o autografy. Smutny facet z bronią w ręku. Tyłek nagiej kobiety. Trochę krwi, trochę […]
Jan Mazurek
9