Cracovia, czyli wolnoć Tomku w swoim domku
Wielu może rozdzierać szaty, wielu narzekać, że naruszanie systemu, który działa, nie ma sensu. Po co wywoływać w gabinetach Cracovii zamieszanie, skoro wszystko układa się w tym sezonie co najmniej nieźle? Cóż, ja takie roszady mimo wszystko rozumiem. Szczególnie jeśli odłożymy na moment wszelkie sympatie, antypatie, a wraz z nimi aspekty piłkarskie i przejdziemy do spraw typowo biznesowych, które w funkcjonowaniu firmy – tu klubu sportowego – są podstawą ogólnego sukcesu. Dlaczego podziękowanie […]