Puchar Narodów Afryki w Maroku wchodzi w decydującą fazę. Poznaliśmy już połowę uczestników meczów ćwierćfinałowych. Kolejnym z nich został Egipt, który – a jakże inaczej – z pomocą Mohameda Salaha zameldował się w najlepszej ósemce imprezy. Choć Benin to turniejowy outsider – zmusił swoją postawą faworytów do rozegrania dogrywki. Wynik końcowy to 3:1 dla Egiptu.
Salah ponownie z bramką
Mohamed Salah przybył na turniej krótko po wywołaniu olbrzymiego zamieszania po jednym z meczów Liverpoolu. Wszystko to z uwagi na decyzje personalne Arne Slota. Brytyjskie media odmieniły tę aferę przez wszystkie przypadki, a Egipcjanin nie był zadowolony z posadzenia na ławce.
🚨💣 BREAKING! Mo Salah: “It’s NOT acceptable to me, to be honest. I don’t know why it happens to me”.
“We throw Mo under the bus… because he’s the problem. I don’t think I’m the problem”, told @tv2sport. pic.twitter.com/kZ5N2Ui4zs
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) December 6, 2025
Trochę więcej spokoju mógł zaznać na zgrupowaniu reprezentacji. Najpierw w pierwszym meczu grupowym dobił Zimbabwe, trafiając w doliczonym czasie gry na 2:1.
Druga kolejka to także bramka Salaha – jedyna, jaka padła w starciu z RPA. W ostatnim meczu grupowym gwiazda Liverpoolu odpoczywała i skończyło się bezbramkowym remisem z Angolą. Wystarczyło to do wygrania grupy B.
Miał być spacerek, a skończyło się dogrywką
Po awansie do fazie pucharowej, Egipcjanie zmierzyli się z Beninem. Jeden z outsiderów imprezy w Maroku, właśnie tam odniósł swój największy sukces. Po raz pierwszy w historii Benin wygrał bowiem mecz grupowy w PNA.
Dokonało się to dopiero w 16. przypadku. Yohan Roche został bohaterem meczu z Botswaną w drugiej kolejce. Gol ten zagwarantował na koniec fazy grupowej drugą lokatę w rankingu ekip sklasyfikowanych na trzecich miejscach.
Egipcjanie na turnieju nie grali przekonująco i tak też było w meczu w Agadirze. Jedną z dogodnych okazji zmarnował Omar Marmoush z Manchesteru City. Kibice długo czekali na pierwszego gola w tym spotkaniu.
Bezbramkowy remis utrzymywał się aż do 69. minuty. Znakomitym uderzeniem popisał się Egipcjanin Marwan Attia. Zespół prowadzony przez Hossama Hassana przeliczył się z tym, że dowiezie jednobramkowe prowadzenie do końca. Czternaście minut później do wyrównania doprowadził Jodel Dossou i zapachniało w Agadirze ogromną niespodzianką.
1-1 Benin.
GOOOOOOOOAAAAAALLL JODEL DOSSOU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! THEY HAVE EQUALIZED VS EGYPT IN THE 83RD MINUTE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TROUBLE FOR MO SALAH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TROUBLE FOR THE LIVERPOOL STAR !!!!!!!!!!! pic.twitter.com/eitCoABvMm
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) January 5, 2026
W dogrywce Egipt zmobilizował się i nie pozostawił nic przypadkowi. Siedem minut po wznowieniu przedłużonej czasowo rywalizacji Yasser Ibrahim przelobował bramkarza rywali. Prowadzenie utrzymało się do końca. Warto jednak dodać, że w 124. minucie Salah w marokańskim turnieju po raz trzeci zameldował się na liście strzelców. Wzorowo wykończył kontrę.
Salah seals the win for Egypt! 🔥🇪🇬⚽
Deep into stoppage time, Mohamed Salah scored the third goal for the Pharaohs to put the final touch on the match against Benin. 🕰️🎯#beINSPORTS #beINAFCON2025 #CAN2025 #TotalEnergiesAFCON2025 #AFCON2025 pic.twitter.com/eRFr8kxEaZ
— beIN SPORTS USA (@beINSPORTSUSA) January 5, 2026
Tym samym Egipt po zwycięstwie 3:1 został piątym ćwierćfinalistą imprezy, po Mali, Senegalu, Kamerunie oraz gospodarzach. Salah i jego koledzy zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku pomiędzy Wybrzeżem Kości Słoniowej a Burkiną Faso, który odbędzie się 6 stycznia. Iworyjczycy są obrońcą tytułu i w Maroku jeszcze nie przegrali.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Obrońcy tytułu pozostają w grze na PNA
- Hakimi wrócił do gry, a selekcjoner Maroka podziękował… PSG
- Potencjalny rywal Polaków na MŚ bez trenera
Fot. Newspix