Nie są to najlepsze miesiące dla Legii. Miała być pucharowa wiosna i walka o mistrzostwo, a jest trudny bój o pozostanie w elicie. Letnie transfery z Kacprem Urbańskim i Miletą Rajoviciem na czele nie zdają egzaminu, a Warszawianie musieli się zimą ratować piłkarzem z 1. ligi. Klub trenera Marka Papszuna przegrywa jednak nie tylko na boisku. Całkiem skutecznie z ostatniego materiału Wojskowych w social mediach zadrwił sobie Ruch Chorzów. Pierwszoligowiec zaprosił na mecz ligowy.
Ruch wykorzystał kolejne potknięcie Legii. Tym razem w social mediach
W Legii w tym sezonie nic nie dzieje się tak, jak powinno. Warszawianie są w strefie spadkowej Ekstraklasy, a w dodatku odpadli z Europy po fazie ligowej Ligi Konferencji.
Przez długi czas tymczasowym trenerem był Inaki Astiz, który wygrał zaledwie jeden mecz. Wojskowi w lidze nie wygrali od końca września. Marcin Herra wyjawił też, że zna przepis na mistrzostwo i to także źle się zestarzało.
Jak inna kwestia – z ostatnich dni, prosto z sieci. „Czasem wystarczy jeden moment, aby przypomnieć sobie, skąd jesteś. I dlaczego nigdy się nie poddasz” – głosi hasło filmiku w social mediach Legii Warszawa.
Zasmucony kibic zrobił sobie na szybko chińską zupkę i przypomniał o dobrych chwilach. Zdecydował się też pójść na kolejny mecz – z Wisłą Płock. Oscara za to nie będzie, prędzej Złota Malina. Wykorzystał to Ruch Chorzów.
Tego skąd jesteś się nie zapomina! 💙
Wszyscy na szpil ➡️ https://t.co/fj5ZFBuak4 #RuchToTy🫵 pic.twitter.com/xwu32Chm3l
— Ruch Chorzów (@RuchChorzow1920) February 17, 2026
W najnowszym filmiku na platformie X, postanowiono zadrwić z ostatniego pomysłu Legii w social mediach. Ruch przegrał ostatnie spotkanie z Pogonią Siedlce 1:2 i właśnie na wynik meczu zerknął kibic na filmiku byłego mistrza Polski.
Wtem klubowa maskotka zdecydowała się zaprosić fana na kolejne widowisko z udziałem Niebieskich. Ruch Chorzów zagra z Polonią Warszawa. Warto zauważyć, że konwencja plakatu także przypomina tę, która znalazła się na koniec filmiku warszawskiej drużyny z Ekstraklasy.
Kibic poprosił też o coś do jedzenia… z naciskiem na chińską zupkę – tu ma miejsce najważniejsza szpilka w kontekście Legii.
Socialmediowa ekipa klubu z Chorzowa zasłużyła na mocną pochwałę, bo właśnie tak należy bawić się internetem.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Legia przegrywa nawet jak nie gra
- Były prezydent Chorzowa z zarzutami
- Szwed z doświadczeniem w pucharach piłkarzem Ruchu Chorzów
Fot. screen X/ Ruch Chorzów