Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia o odejściu z Ruchu Macieja Żurawskiego. Były piłkarz Warty Poznań kompletnie nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i szybko w Chorzowie stracili do niego zaufanie. Teraz odbudować się po nieudanej przygodzie w barwach Niebieskich ma w beniaminku II ligi.
Sandecja Nowy Sącz w oficjalnym komunikacie poinformowała o pozyskaniu Macieja Żurawskiego. Klub z trzeciego szczebla rozgrywkowego podpisał z 25-letnim pomocnikiem umowę obowiązującą do końca czerwca 2027 roku.
„Nowym zawodnikiem naszej drużyny został Maciej Żurawski. Pomocnik, który ma na swoim koncie ponad sto występów w Ekstraklasie oraz grę w takich klubach, jak Pogoń Szczecin, Warta Poznań czy Ruch Chorzów podpisał umowę obowiązującą do końca czerwca 2027 roku. Witamy Maciek na pokładzie, życzymy dużo zdrowia oraz samych sukcesów w „Biało-Czarnych” barwach” – czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie klubu z Nowego Sącza.
Nowym zawodnikiem naszej drużyny ⚪⚫ został Maciej Żurawski. Pomocnik, który ma na swoim koncie ponad sto występów w Ekstraklasie oraz grę w Pogoni Szczecin, Warcie Poznań czy Ruchu Chorzów ✍️ podpisał umowę obowiązującą do czerwca 2027 roku.
Więcej 🔗 https://t.co/o4BjZmSc9j pic.twitter.com/hJIdDgY1C0
— Sandecja Nowy Sącz (@SandecjaNS) January 3, 2026
Sprowadzony do Ruchu przez znajomego trenera. Jednego zwolniono, drugiego oddano po kilku miesiącach
Maciej Żurawski piłkarzem Ruchu został w ostatnim letnim okienku transferowym, gdy zespół, występujący na Stadionie Śląskim prowadził jeszcze Dawid Szulczek. Trener, który ma zostać asystentem Łukasza Tomczyka w Rakowie Częstochowa byłego piłkarza Pogoni Szczecin doskonale znał z czasów wspólnej pracy w Warcie Poznań. Wydawało się więc, że będzie to bardzo dobra współpraca, jednak skończyła się ona zdecydowanie przedwcześnie.
Po zaledwie trzech ligowych kolejkach 35-latka zwolniono, a jego miejsce zajął Waldemar Fornalik. Żurawski w Ruchu nigdy nie wszedł na poziom, do którego przyzwyczaił podczas swoich występów na boiskach Ekstraklasy. Z biegiem czasu jego rola w zespole była coraz mniejsza, aż na sam koniec rundy został całkowicie odstawiony od gry. W czterech ostatnich spotkaniach nie pojawił się na placu nawet na moment. Z kolei w podstawowym składzie ostatni raz znalazł się jeszcze w sierpniu. Łącznie zaliczył 12 występów, w których uzbierał niespełna 500 minut.
Wychowanek Pogoni Szczecin swoją formę spróbuje odbudować, schodząc na niższy szczebel rozgrywkowy. Będzie miał także za zadanie pomóc Sandecji, by ta zaledwie rok po awansie nie wróciła do 3. Ligi. Zespół Rafała Smalca po 18 rozegranych spotkaniach ma na koncie 24 punkty. To zaledwie o trzy więcej od znajdującego się w strefie spadkowej Rekordu Bielsko-Biała. Co ciekawe ekipa z Nowego Sącza jeszcze w czwartej kolejce była liderem w stawce.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
-
Ruch na rynku trenerów. Pierwszoligowiec wzmacnia sztab [NEWS]
-
Czerwona latarnia 1. ligi ma nowego trenera. Powrót po latach
Fot. Newspix