Rosołek: Kiedy przestałem grać, drużyna zaczęła rosnąć

Mikołaj Duda

16 lutego 2026, 16:35 • 3 min czytania 2

Rosołek: Kiedy przestałem grać, drużyna zaczęła rosnąć

W letnim okienku transferowym Maciej Rosołek dostał kolejną szansę na poziomie Ekstraklasy. Pomocną dłoń wyciągnął do niego GKS Katowice, który przy problemach zdrowotnych Adama Zrelaka oraz transferze do Widzewa Łódź Sebastiana Bergiera został bez napastnika. Były zawodnik Legii kompletnie się w zespole Rafała Góraka nie odnalazł i po zaledwie pół roku znów zmienił barwy klubowe.

Reklama

Rosołek był gościem jednego z programów na antenie TVP Sport, w którym podsumował swoją nieudaną przygodę przy Nowej Bukowej. Szybko stracił miejsce w składzie i jedynym rozwiązaniem dla niego pozostała zmiana zespołu. Obecnie przebywa na wypożyczeniu w pierwszoligowej Pogoni Siedlce, dla której strzelił już nawet pierwszego gola.

Ostatnie pół roku w Katowicach było dla mnie nieudane pod każdym względem. Po rozmowach z trenerem Górakiem i dyrektorem sportowym zacząłem spoglądać w kierunku wypożyczenia do 1. ligi – podsumował wychowanek Legii Warszawa.

Reklama

Maciej Rosołek o swoim pobycie w Katowicach: Kiedy przestałem grać, drużyna zaczęła rosnąć

Po odejściu Sebastiana Bergiera do Widzewa oraz przy problemach zdrowotnych Adama Zrelaka GKS Katowice został bez napastnika. Z tego powodu ściągnięto z Piasta Gliwice Macieja Rosołka, a jego konkurentem został Aleksander Buksa. Obaj jednak wielkiej furory przy Nowej Bukowej nie zrobili. Gdy Zrelak wrócił do zdrowia, a następnie pozyskano z Legii Ilię Szkurina to szybko przestali dostawać od Rafała Góraka kolejne szanse.

Pierwszym powodem jestem na pewno ja. Druga sprawa, to grałem na samym początku sezonu, gdy cała drużyna nie prezentowała się najlepiej. Kiedy przestałem grać, drużyna zaczęła rosnąć i ciężko było mi wskoczyć do składu. W końcówce rundy wykluczyła mnie kontuzja, a wiemy, jaka w GKS-ie Katowice jest konkurencja – stwierdził Rosołek

Rosołek: Krytykę albo niechęć odczuwałem od moich początków w Legii

Ciekawe, czy 24-latek pomyślał o tym, że drużyna zaczęła rosnąć właśnie dlatego, że on przestał grać. Jako jeden z głównych powodów słabej formy GKS-u Katowice na początku wymieniano brak jakościowego napastnika. Zrelak po powrocie do składu dostarczył liczby – trzy gole i dwie asysty – jednak przede wszystkim dał znacznie więcej w grze od dość przeźroczystego Rosołka. Także ze Szkurina trener miał więcej pożytku niż z wychowanka Legii, mimo że Białorusin częściej trafiał w Pucharze Polski – trzy bramki, a w Ekstraklasie jego jedyna zdobycz to dublet z Motorem Lublin.

Rosołek po przenosinach do 1. Ligi już w drugim spotkaniu trafił do siatki – w Katowicach ta sztuka nie udała mu się ani razu – i naturalnie nasuwa się pytanie, czy właśnie to nie jest poziom rozgrywkowy, odpowiadający jego umiejętnościom? W przeszłości na zapleczu Ekstraklasy dobrze sobie radził także na wypożyczeniu w Arce Gdynia. W 30 meczach strzelił 11 goli i zaliczył cztery asysty.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix
2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama