Reprezentant Polski: Jest duża szansa, że zagram znowu w USA

Maciej Piętak

03 stycznia 2026, 00:06 • 3 min czytania 1

Adam Buksa doznał drobnego urazu i nie zagra w najbliższym ligowym starciu z Como. Niemniej o Polaku i tak zrobiło się głośno, wszak napastnik Udinese zapowiedział wielki powrót.

Reprezentant Polski: Jest duża szansa, że zagram znowu w USA
Reklama

29-latek dołączył do Udinese z duńskiego Midtjylland latem minionego roku. Wejścia do Serie A nie może zaliczyć jednak do udanych. Bieżący sezon to zaledwie jedna bramka w 13 meczach ligowych.

Buksa: Jest duża szansa, że znowu zagram w USA

W międzyczasie reprezentant Polski udzielił wywiadu dla Urban Pitch. W rozmowie napastnik przyznał, że w przyszłości planuje powrót do Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Ogólnie rzecz biorąc, ja i moja żona bardzo polubiliśmy Stany Zjednoczone. W piłce nożnej nigdy nie można mówić „nigdy”, ale gdybym miał obstawiać, obstawiałbym, że w pewnym momencie wrócę do USA, żeby grać zawodowo. Nie zdobyłem jeszcze Pucharu MLS, więc po czterech latach mojej udanej przygody i kariery w Udinese myślę, że jest duża szansa, że znowu zagram w USA – powiedział Buksa.

W wywiadzie Polak porównał również kulturę kibicowską w krajach, w których grał. Choć Buksa szanuje MLS, zauważa jednocześnie różnicę w atmosferze w porównaniu do państw takich jak Włochy czy Turcja.

– Załóżmy, że wychodzisz na kawę lub kolację do Włoch lub Turcji. Ludzie regularnie cię rozpoznają, a oni naprawdę troszczą się o drużynę i zawodników. Życzą ci powodzenia, ale też wymagają od ciebie najwyższej formy. Mieszkałem w Bostonie przez dwa i pół roku i ani razu nie miałem takiej sytuacji jako zawodnik MLS. – wspomniał Buksa.

– Dla mnie piłka nożna to swego rodzaju misja. Lubię czuć ten rodzaj presji i wysokie oczekiwania ze strony społeczeństwa i klubu. Jeśli nie grasz dobrze, musisz wziąć za to odpowiedzialność. To lubię i tego brakowało mi w Stanach najbardziej – tłumaczył.

Buksa pokusił się również o stworzenie rankingu swoich najważniejszych bramek w karierze. Na podium, obok trafienia przeciwko Lecce (pierwszy i jak dotąd jedyny gol w Serie A) i debiutanckiej bramki w kadrze przeciwko Albanii, umieścił gola strzelonego Holandii na Euro 2024. Mimo upływu blisko dwóch lat od tamtego turnieju, wciąż uważa to trafienie za jedno z najważniejszych w życiu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Bournemouth z nowym bramkarzem. „Nie mogłem się nie zgodzić”

Maciej Piętak
0
Bournemouth z nowym bramkarzem. „Nie mogłem się nie zgodzić”
Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama