W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Tottenham został rozbity przez Atletico Madryt 2:5. Gospodarze już po 22 minutach prowadzili 4:0. Igor Tudor został pierwszym trenerem w historii Kogutów, który rozpoczął kadencję od trzech porażek, a Spurs ustanowili rekordową w swoich dziejach serię porażek.
Katastrofalny debiut bramkarza
Wyjazdowy mecz z Atletico Madryt w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów zapisał się czarnymi zgłoskami na kartach historii Tottenhamu. Już w 15. minucie Koguty trzeci raz musiały wyciągać piłkę z siatki, a każdą z bramek straciły po indywidualnych błędach. Dwie z nich szły na konto debiutującego w Lidze Mistrzów bramkarza, Antonina Kinsky’ego. W 6. minucie przy próbie dalekiego zagrania zarył w murawę. Piłkę przejął Julian Alvarez, wystawił ją Marcosowi Llorente, a ten czwarty raz w sezonie wpisał się na listę strzelców – za każdym razem w Lidze Mistrzów.
10 minut później Czech kiksem otworzył drogę do bramki Julianowi Alvarezowi. W międzyczasie prezent sprawił jeszcze wicekapitan Spurs, Micky van de Ven. Po wycofaniu Djeda Spence’a Holender poślizgnął się, przez co oko w oko z Kinskym stanął Antoine Griezmann. Legenda Atletico nie mogła się pomylić. Pierwszy raz w historii fazy pucharowej Ligi Mistrzów drużyna już po pierwszym kwadransie prowadziła różnicą trzech goli. Chwilę później koszmarny debiut Kinsky’ego się skończył. W 17. minucie zmienił go Guglielmo Vicario.
𝐊𝐎𝐒𝐙𝐌𝐀𝐑 𝐀𝐍𝐓𝐎𝐍𝐈𝐍𝐀 𝐊𝐈𝐍𝐒𝐊𝐈𝐄𝐆𝐎! 😱 Bramkarz Tottenhamu podarował już Atletico Madryt dwa gole! 🎁🫣
📺 Oglądaj: https://t.co/xB1gR5SiDw pic.twitter.com/oAUXvGSPjY
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 10, 2026
Rekordowy wieczór Atletico…
Włoch już pięć minut po wejściu na boisko został pokonany. Odbił piłkę, którą do własnej bramki kierował Pape Matar Sarr, ale nie dał już rady zatrzymać dobitki Robina Le Normanda. Pierwszy raz w historii Atletico strzeliło cztery gole w pierwszej połowie meczu Ligi Mistrzów. Serwis Opta dodaje, że wśród hiszpańskich drużyn taka sztuka się udała jeszcze tylko Barcelonie – w marcu 2009 roku w rewanżowym meczu 1/8 finału z Lyonem (4:1 do przerwy) i miesiąc później w pierwszym meczu 1/4 finału z Bayernem (4:0 do przerwy).
Historia z meczu Barcelona – Lyon nieco się powtórzyła, bo również na Metropolitano do przerwy było 4:1 dla gospodarzy, a końcowy wynik to 5:2. Ostatnią bramkę w 76. minucie zdobył Tottenham, a kapitan Atletico, Jan Oblak, chyba chciał dodać nieco otuchy Kinsky’emu. To z jego błędu w rozegraniu wziął się gol Dominika Solanke. Jak podaje Squawka, Atletico 20. raz pod wodzą Diego Simeone zagrało w domu mecz fazy pucharowej Ligi Mistrzów i żadnego z nich nie przegrało. Bilans Rojiblancos to 14 zwycięstw i 6 remisów.
CO ZA SPRINT JULIANA ALVAREZA! 🚀 Bezlitosne jest Atletico Madryt dla Tottenhamu! 🤯 Piąty gola dla Atleti! ✋
📺 Oglądaj: https://t.co/xB1gR5SiDw pic.twitter.com/PRGByU5TOA
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 10, 2026
…oraz Tottenhamu
Kilka rekordów tego wieczora wykręcił też Tottenham. Szkoleniowiec Kogutów, Igor Tudor, został pierwszym w historii trenerem Spurs, który zaczął kadencję od czterech porażek. Poprzednie trzy zanotował w Premier League. Tottenham zresztą w 2026 roku jeszcze nie wygrał ligowego meczu, a tych rozegrał 11. Ostatni raz tak fatalną serię w lidze miał na początku sezonu 1975/76. W tym czasie zdobył tylko cztery punkty i osunął się na 16. miejsce w tabeli. Nad otwierającym strefę spadkową West Hamem ma ledwie punkt przewagi.
Na początku tej fatalnej serii do Tottenhamu przylgnęła łatka doktora, bo uzdrawiał rywali w potrzebie. Przegrał z Bournemouth, które nie wygrało wcześniejszych 11 meczów. Przegrał z West Hamem, który nie wygrał 10 wcześniejszych ligowych meczów. Prawie uzdrowił Burnley, które nie wygrało poprzednich 13 ligowych meczów, ale w 90. minucie wbił beniaminkowi bramkę na 2:2. Na uznanie zasługuje jedynie remis 2:2 z Manchesterem City, bo do przerwy przegrywał 0:2. Jednak od tego czasu rozegrał sześć meczów i wszystkie przegrał.
Igor Tudor has become the first Spurs boss to lose his first four games in charge 😣 pic.twitter.com/mn8hnMED5p
— Match of the Day (@BBCMOTD) March 10, 2026
Jak wyliczył serwis Opta, pierwszy raz w swojej 144-letniej historii Tottenham zanotował serię sześciu porażek. Niechlubna passa może się przedłużyć, gdyż w najbliższy weekend Spurs jadą na Anfield. Trzy dni później podejmą Atletico, a przed marcową przerwą reprezentacyjną rozegrają mecz o życie z Nottingham. Forest zajmuje obecnie ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli i ma tyle samo punktów, co West Ham. Jeżeli jakimś cudem uda się dokonać comebacku, w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Tottenham zagra z Barceloną lub z Newcastle.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Newcastle może pluć sobie w brodę. Gol stracony w ostatniej akcji
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Galaktyczny Bayern w Bergamo
- Galatasaray z kolejnym skalpem. Turcy jadą na Anfield z zaliczką
fot. Newspix