Puchacz bryluje w Azerbejdżanie. Jest nie do zatrzymania [WIDEO]

Mikołaj Duda

12 kwietnia 2026, 11:55 • 3 min czytania 4

Reklama
Puchacz bryluje w Azerbejdżanie. Jest nie do zatrzymania [WIDEO]

Imponujący sezon na azerskich boiskach rozgrywa Tymoteusz Puchacz. Jego zespół zmierza po mocno niespodziewane mistrzostwo kraju, a on sam jest jedną z największych gwiazd. Nie tylko Sabahu, ale też całych rozgrywek. Polak popisał się kolejnym bardzo dobrym podaniem i właśnie wskoczył na pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych asystentów.

Reklama

W Polsce głośno zrobiło się o Puchaczu, kiedy ten odmówił GKS-owi Katowice, a jedną nogą był już w tym klubie. Potrzebował odbudowy. Zdaniem trenera Rafała Góraka, piłkarz zachował się w sposób bardzo nieelegancki: – Tymoteusz Puchacz zachował się mega nieprofesjonalnie. Może nie tyle żałuję, co wiem, że chciałem dać szansę i otworzyłem wszystko, żeby u nas był. Wewnętrznie zostało u mnie rozczarowanie – powiedział we wrześniu trener Katowiczan.

Dziś chyba braku takiego ruchu nie żałuje ani jedna strona, ani druga. Perfekcyjne dla Puchacza okazały się bowiem przenosiny do Azerbejdżanu. Z marszu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, stał się fundamentem swojej drużyny i notuje kolejne bardzo udane występy. Tym razem popisał się naprawdę ładnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego, które skończyło się golem jednego z jego kolegów.

Puchacz się nie zatrzymuje! Wskoczył na pierwsze miejsce w ważnej klasyfikacji

Powoli tradycją stają się kolejne asysty notowane przez wychowanka Lecha Poznań w azerskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Do tej pory miał ich już dziewięć, jednak na tym nie poprzestał. Tym razem po jego dograniu padła bramka w starciu z Zirą. A samo podanie?  Niezwykle dokładne i naprawdę ładnej urody.

Reklama

Puchacz do uzbierania 10 ligowych asyst potrzebował 25 spotkań, w których rozegrał już ponad 2000 minut. Dzięki temu podaniu wskoczył na pierwsze miejsce – jest na ex axequo z jednym z klubowych kolegów – w klasyfikacji najlepszych asystentów całej azerskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Polak ma na koncie także dwa gole, które strzelił w meczu ćwierćfinałowym krajowego pucharu.

Sabah z 27-latkiem w składzie na sześć kolejek przed końcem sezonu jest liderem tamtejszej ekstraklasy z przewagą aż 10 punktów nad drugim Karabachem. Oba zespoły wkrótce zmierzą się w rewanżu w półfinale Pucharu Azerbejdżanu. W pierwszym spotkaniu pomiędzy drużynami Puchacza i Mateusza Kochalskiego padł remis 2:2. Co ciekawe, odkąd były gracz Unionu Berlin czy Trabzonsporu zmienił barwy klubowe, to Sabah nie poniósł jeszcze ani jednej porażki.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama