Jest decyzja ws. legendarnego trenera. Lekarze wydali opinię

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

21 lutego 2026, 19:57 • 4 min czytania 1

Jest decyzja ws. legendarnego trenera. Lekarze wydali opinię

Jeśli Mircea Lucescu wprowadzi reprezentację Rumunii na mundial, zostanie nowym rekordzistą mistrzostw świata. Jednak niedawno jego przyszłość w kadrze stanęła pod znakiem zapytania ze względu stan zdrowia. Teraz lekarze wydali opinię ws. zdolności do pracy legendarnego trenera, o czym oficjalnie poinformowała federacja.

Reklama

Selekcjoner Rumunii może pobić rekord MŚ

Od 1998 roku reprezentacja Rumunii nie zagrała na mistrzostwach świata. Ostatni raz na tym turnieju Trójkolorowi wystąpili cztery lata po największym sukcesie w swojej historii – ćwierćfinale mundialu. Od tego czasu zmagania w eliminacjach do mistrzostw świata czterokrotnie zakończyli po pierwszej fazie. W tym roku trzeci raz zagrają w barażach. W półfinale zagrają z Turcją, która na mundialu nie grała od 2002 roku. Jeśli 26 marca wygrają w Stambule, pięć dni później w finale zmierzą się na wyjeździe ze Słowacją lub Kosowem.

Gdyby baraże zakończyły się powodzeniem, selekcjoner reprezentacji Rumunii może pobić rekord mistrzostw świata. Mircea Lucescu stałby się najstarszym trenerem w historii tego turnieju. Przebiłby wynik Otto Rehhagela, który w 2010 roku prowadził Grecję na mundialu w RPA w wieku 72 lat. Lucescu zaś pod koniec lipca skończy 81 lat. Niedawno jednak pojawiło się zagrożenie, że Lucescu nie poprowadzi Rumunii nawet w barażach. Powodem było jego zdrowie. Ukraińskie media twierdziły, że stan legendarnego trenera jest poważny.

Reklama

Niepokojące informacje ws. stanu Lucescu

Na początku lutego Lucescu trzeci raz w ciągu miesiąca trafił do szpitala. Już wcześniej 80-latek zmagał się z problemami z sercem. W grudniu ub. roku przeszedł grypę, a w styczniu pojawiła się u niego wysoka gorączka. Rumuński ZPN zareagował na doniesienia dziennikarzy z kraju, w którym Lucescu spędził ponad 15 lat trenerskiej kariery. Federacja wystosowała oświadczenie, w którym poinformowała, że stan zdrowia selekcjonera jest stabilny. Aby uspokoić kibiców, głos zabrał sam zainteresowany.

– Mircea Lucescu trafił do szpitala na obserwację, gdzie poddaje się leczeniu antybiotykowemu z powodu infekcji podskórnej. Jego stan jest stabilny. Wobec tego trener reprezentacji Rumunii chciałby przekazać następującą wiadomość: „Nic mi nie jest, nie ma powodu do obaw. Proszę zachować spokój, to zostało mocno wyolbrzymione. To standardowe leczenie.” Rumuński ZPN i Mircea Lucescu dziękują wszystkim za zainteresowanie i wyrazy wsparcia, a także apelują o poszanowanie prawa do prywatności – napisano w komunikacie.

Lekarze wydali opinię

Federacja musiała czekać na opinię prowadzących Lucescu lekarzy co do zdolności powrotu selekcjonera do trenowania w tak krótkim czasie od hospitalizacji. Po kilkunastu dniach zapadła decyzja. Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu rumuńskiego ZPN-u, lekarze brukselskiej kliniki stwierdzili, że Lucescu jest zdolny do dalszego prowadzenia reprezentacji. – Po konsultacjach lekarskich i rozmowach między zarządem federacji a trenerem Mircea Lucescu potwierdził, że jego stan pozwala mu na wykonywanie obowiązków na najwyższym poziomie i bycie tej wiosny z drużyną podczas decydujących meczów – czytamy na stronie FRF.

Nawet jeśli Lucescu nie zostanie nowym rekordzistą mistrzostw świata, ustanowiony w 2010 roku przez Rehhagela wynik zostanie przebity. Na najbliższym mundialu zadebiutuje bowiem Curacao, którego selekcjonerem jest Dick Advocaat. Holender we wrześniu skończy 79 lat.

Mircea Lucescu drugi raz w swojej bogatej karierze prowadzi reprezentację Rumunii. Pierwszy raz selekcjonerem Trójkolorowych został przed końcem eliminacji do mistrzostw świata 1982. Rumuni na mundial się nie zakwalifikowali, podobnie jak cztery lata później. Jednak w międzyczasie zadebiutowali na mistrzostwach Europy, choć gorszy występ na turnieju zaliczyła tylko Jugosławia. Na początku eliminacji do Euro 1988 ówczesny trener Dinama Bukareszt przestał pełnić funkcję selekcjonera. To za jego kadencji do kadry wchodził Gheorghe Hagi.

Do reprezentacji Rumunii Lucescu wrócił po Euro 2024. Przejął schedę po późniejszym trenerze Legii, Edwardzie Iordanescu, który nie przedłużył kontraktu z federacją. W międzyczasie Lucescu przez dwa lata prowadził swoich najbliższych rywali – reprezentację Turcji.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama
Reklama