Caernarfon Town z Adrianem Cieślewiczem w składzie po raz pierwszy w swojej historii sięgnęło po Puchar Walii. W finale w Newport wygrał z Flint Town United 3:0. Spotkanie zostało rozstrzygnięte w zaledwie 18 minut, a Polak dołożył cegiełkę do tego sukcesu, zdobywając jedną z bramek.
Polak wygrał Puchar Walii
Finał, który śledziło z trybun nieco ponad dwa tysiące widzów, rozpoczął się fantastycznie dla Caernarfon Town. Już w 7. minucie wynik otworzył Sion Bradley, który wykorzystał podanie Paulo Mendesa.
Pięć minut później było już 2:0. Sfaulowany przed polem karnym został Bradley, a do rzutu wolnego podszedł Matty Jones. Uderzył idealnie – w samo okienko.
Chwilę później na listę strzelców wpisał się Adrian Cieślewicz. Polak świetnie odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu Jonesa z rzutu rożnego i zgraniu piłki przez Phila Mooneya. 35-latek uderzył głową, piłka odbiła się od poprzeczki i ostatecznie przekroczyła linię bramkową.
Mimo że do końca meczu pozostało sporo czasu, piłkarze Flint Town United już się nie podnieśli. Nie udało im się powtórzyć sukcesu z 1954 roku, kiedy to po raz ostatni zdobyli Puchar Walii.
Co prawda mieli swoje szanse – bliski gola był Mikey Burke, którego strzał został w ostatniej chwili zablokowany, główka Darrena Stephensona trafiła w słupek, a w drugiej połowie zdobyli bramkę, ale sędzia odgwizdał spalonego – jednak to Caernarfon kontrolowało przebieg wydarzeń, a bramkarz Jack Flint musiał wielokrotnie ratować swój zespół przed wyższą porażką.
Adrian Cieślewicz opuścił boisko w 83. minucie, kiedy to wszedł na nie 19-letni Rio Owen. Z kolei na ławce rezerwowych Flint Town United cały mecz spędził Dawid Szczepaniak.
Y COFIS YN DATHLU 🟡🟢@CaernarfonTown are off to Europe ✈️
Caernarfon 3-0 Y Fflint | #CwpanCymruJD pic.twitter.com/4FKGT6MoLi
— Sgorio (@sgorio) April 12, 2026
Pierwszy, historyczny triumf w krajowym pucharze to nie tylko piękne wydarzenie dla całej społeczności Caernarfon, o czym mówił po meczu trener Richard Davies, ale także przepustka do europejskich pucharów. Zespół zapewnił sobie udział w eliminacjach Ligi Konferencji w przyszłym sezonie.
Jego ostatnia, i jak dotąd jedyna, przygoda w rozgrywkach kontynentalnych to miniony sezon. W pierwszej rundzie eliminacji LK walijski klub wygrał w dwumeczu z północnoirlandzkim Crusaders po rzutach karnych, a w kolejnej fazie trafili na… Legię Warszawa. Polski zespół nie pozostawił jednak złudzeń Walijczykom i pewnie wygrał u siebie 5:0, a także na wyjeździe 6:0.
Przed oboma finalistami teraz ostatnia kolejka ligowa. Caernarfon Town już dawno straciło matematyczne szanse na tytuł i wicemistrzostwo. Zespół może co najwyżej zająć czwarte miejsce w lidze, może też spaść na szóstą lokatę. Flint Town United z kolei walczy o utrzymanie. Ma zaledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Puchacz bryluje w Azerbejdżanie. Jest nie do zatrzymania [WIDEO]
- Grał w Ekstraklasie. Teraz błysnął w wysoko przegranym meczu
- Trener Porto stanął w obronie Polaka: To wciąż ten sam Oskar
Fot. Newspix