Atalanta pokonała Romę 1:0 w meczu 18. kolejki Serie A. Od pierwszej minuty na boisku oglądaliśmy dwóch Polaków, natomiast tylko jeden z nich zebrał po spotkaniu pozytywne recenzje – Nicola Zalewski miał udział przy bramce i znakomitą okazję, by samemu wpisać się na listę strzelców. Jan Ziółkowski z kolei został zdjęty przez trenera już w przerwie meczu.
Zalewski okazał się kluczowy w zwycięstwie gospodarzy – w pierwszej połowie jego dośrodkowanie z rzutu rożnego zamienił na bramkę Giorgio Scalvini. Znalazło to odzwierciedlenie w ocenach włoskiej prasy, która pochwaliła jego aktywność w ofensywie, choć wypomniała mu niewykorzystanie sytuacji z 20. minuty, gdy w polu karnym, mając przed sobą tylko bramkarza rywali, posłał piłkę obok bramki. Na drugim biegunie mamy Ziółkowskiego, który spędził na boisku tylko 45. minut i był według ocen jednym z najsłabszych zawodników Romy.
Oceny Polaków po meczu Atalanta – Roma. Zalewski chwalony, Ziółkowski krytykowany
– W pierwszej połowie chybił w sytuacji bramkowej, ale potem grał bardzo intensywnie, będąc punktem odniesienia dla ofensywy i zawsze trzymając nogę na gazie. Do tego stopnia, że po godzinie gry złapał go skurcz – podsumował występ Nicoli Zalewskiego włoski Eurosport, który przyznał mu notę 6,5. O Janie Ziółkowskim, który otrzymał ocenę 5,5, napisał z kolei:
– Zdecydowanie miał problemy. Pomimo dobrej interwencji w końcówce pierwszej połowy, popełnił zbyt wiele błędów.
Co do Zalewskiego prasa była wyjątkowo zgodna. „6,5” reprezentant Polski dostał również od portalu Calciomercato, Tuttomercatoweb i La Gazzetta dello Sport. Ten pierwszy wskazał, że Zalewski dobrze się spisuje pod nieobecność Ademoli Lookmana (Nigeryjczyk wyjechał na Puchar Narodów Afryki), drugi podkreślił, że 23-latek pokazał „zarówno jakość, jak i intensywność„. La Gazzetta określiła go z kolei „motorem napędowym” zespołu.
Ziółkowskiemu wymienione wyżej źródła wystawiły „piątkę”. „Nie miał żadnych pomysłów na zatrzymanie kontrataków” – wytykał byłemu stoperowi Legii Calciomercato. „Często gubił pozycję. Pod koniec pierwszej połowy zaliczył udaną interwencję, ale reszta to były błędy” – podsumowała La Gazzetta dello Sport. Tuttomercatoweb wskazał natomiast, że Polak w swoim trzecim meczu z rzędu w podstawowym składzie „wykonał krok w tył, spędzając 45 minut na łasce ofensywnego trio przeciwnika”.
WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Atalanta górą w hicie. Zalewski błysnął przeciwko byłej drużynie
- Na Skorupskiego jeszcze poczekamy. „Z pewnością opuści te mecze”
- Milan przetrwał trudny mecz i wskoczył na fotel lidera
Fot. Newspix