Gdzieś obok najważniejszych tematów dotyczących spotkania Polski ze Szwecją w finale baraży o mundial, pewne zainteresowanie budziło też przygotowanie stadionu do przyjęcia ekipy Biało-Czerwonych. U naszych rywali toczyła się poważna dyskusja na temat… stadionowego dachu. Zamykać go, czy lepiej nie?
Teraz – jak donosi Polska Agencja Prasowa, która powołuje się na szwedzką federację – ostatecznie zdecydowano, że wtorkowy mecz zostanie rozegrany przy otwartym dachu. – Takie jest życzenie piłkarzy – miała poinformować rzecznik SvFF Petra Thoren.
Szwedzcy piłkarze sami podjęli decyzję w sprawie dachu
Jak dowiadujemy się dzięki PAP, reprezentacja Szwecji przeprowadziła w niedzielę trening na stadionie i to po nim zapadła decyzja, że lepiej zagrać pod chmurką. Większość członków szwedzkiego zespołu miała być właśnie za takim rozwiązaniem.
Jak ta decyzja wpłynie na przebieg rywalizacji? Cóż, pewnie nie będzie miała absolutnie żadnego znaczenia, szczególnie, że Strawberry Arena jest obiektem w pełni klimatyzowanym i przez to jednym z najlepiej przystosowanych do dosłownie każdych warunków w tej części Europy. Drobnym odstępstwem od ogólnej światowej normy może być jednak jego murawa – ta jest strukturą hybrydową, składającą się w 80-90% z naturalnej trawy i w pozostałej części ze sztucznych włókien.
Położono ją na szwedzkim stadionie tuż przed meczem z Polską, co tłumaczył dyrektor działu zawodowego SvFF Kim Kaellstroem: – Postanowiliśmy to zrobić ze względu na wagę i stawkę tego meczu – stwierdził.
CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:
- Białek chwali Urbana: Wreszcie mamy logicznego trenera [WIDEO]
- Kulesza zabrał głos ws. przyszłości Urbana. „Poczekajmy”
- Spiker odpowiedział Giertychowi. Poszło o Nawrockiego
- Kulesza: UEFA dała nam ostrzeżenie, że zamknie stadion
Fot. Newspix.pl