Juljan Shehu z Widzewa Łódź, który może znaleźć się w wyjściowym składzie Albanii na mecz z Polską, w dość mocnych słowach wypowiedział się o swoich rywalach. Stwierdził, że nie rozumie, dlaczego Polacy myślą, iż pokonają Orły. Liczy, że zadowolenie z wylosowania teoretycznie najsłabszej drużyny zadziała na niekorzyść przeciwnika.
„Polski” akcent w reprezentacji Albanii
Przed rokiem Juljan Shehu z Widzewa Łódź po raz pierwszy został powołany do seniorskiej reprezentacji Albanii. W otwierającym zmagania w eliminacjach do mundialu meczu z Anglią na Wembley (0:2) nie zagrał, ale kilka dni później wyszedł już w podstawowym składzie na mecz z Andorą. Był to pierwszy z jego siedmiu występów w kadrze. Wszystkie zaliczył w wyjściowej jedenastce. W meczach o stawkę zagrał sześć razy i tylko raz opuścił boisko przed 90. minutą. Niewykluczone, że także na Stadionie Narodowym zobaczymy go od początku spotkani.
Ekstraklasowe akcenty w barażach. Kto z naszej ligi powalczy o mundial?
Shehu o przeciwniku: Są pewni zwycięstwa
Dzień przed starciem z Biało-Czerwonymi pomocnik Widzewa stanął przed kamerami TV Klan, nadawcy meczu z Polską w Albanii.
– Czujemy wagę tego spotkania. To moment, aby ukoronować ten dobry okres w reprezentacji. Liczymy na pozytywny wynik. Reprezentacja Polski niewiele się zmieniła. Mentalność Polaków jest taka sama, jak trzy lata temu, choć zmienił się trener. O jakości nie trzeba mówić. Jak każda drużyna, ma swoje słabe punkty. Mam nadzieję, że uda nam się je wykorzystać – stwierdził.
Kapitan Albanii przed Polską: To wyjątkowy mecz
– Jednym słabym punktem, o którym słyszałem, jest to, że są pewni zwycięstwa. W tym momencie nie ma już łatwych meczów. Mamy nadzieję, że euforia, którą odczuwają, zadziała na ich niekorzyść. Nie wiem, dlaczego uważają, że wygrają. Myślę, że jesteśmy drużynami na tym samym poziomie. To tylko jeden mecz. Indywidualności nie mają w takim meczu znaczenia. Mówię to, co myśli opinia publiczna – wyjaśnił Juljan Shehu.
Zwycięzca meczu Polska – Albania we wtorek 31 marca o godzinie 20:45 zagra w Walencji z Ukrainą lub w Solnej ze Szwecją. Przegrani tych par o tej samej porze zmuszeni będą zagrać ze sobą sparing. Albańczycy jako jedyni z tego grona nigdy nie zagrali na mistrzostwach świata i przy tym są debiutantami w barażach. Zwycięzca tej ścieżki barażowej w fazie grupowej mistrzostw świata zagra z Tunezją (poniedziałek 15 czerwca o 4 rano naszego czasu), Holandią (sobota 20 czerwca o godzinie 19) oraz Japonią (piątek 26 czerwca o 1 w nocy).
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Postawiłbym na Pietuszewskiego, ale nie histeryzujmy
- Moder gotowy na pierwszy skład? „To nie jest jego najwyższa forma”
- Przez baraże na mundial po 35. roku życia. Jedenastu wspaniałych
- Ansi Agolli: Czasami musimy mierzyć się z własnymi braćmi [WYWIAD]
fot. Newspix