Typowy Raków Częstochowa. W Żylinie już wiedzą, jak to jest
Raków gra jak Raków? Ja w szoku. Wszystko dokładnie tak, jak mogliśmy spodziewać się po drużynie Marka Papszuna, ale nie było też za dużo miejsca na nerwy, bo cały czas z tyłu głowy należało mieć tę trzybramkową zaliczkę spod Jasnej Góry. Pierwsza połowa jak z elementarza małego fana Medalików. Druga zresztą też. A cały mecz… wygrany, okraszony pewnym w gruncie rzeczy awansem i typowymi dla trenera Rakowa zagrywkami. Nie mogłem […]
Antoni Figlewicz
• 4 min czytania
19