Manchester City będzie walczyć nie tylko o kolejny tytuł Premier League, ale i o zatrzymanie jednego z najważniejszych zawodników. Kontrakt Rodriego wygasa pod koniec przyszłego sezonu, a Pep Guardiola nie ukrywa, że chciałby, żeby jego rodak pozostał w klubie na dłużej.
Guardiola: Jestem niezwykle zdesperowany
Obecny sezon dla 29-letniego pomocnika jest niełatwy. Po zerwaniu więzadeł krzyżowych we wrześniu 2024 roku Hiszpan wrócił na boisko pod koniec minionego sezonu. Szybko doznał jednak kolejnego urazu i w trwających rozgrywkach opuścił z powodu kontuzji prawie 30 spotkań.
Guardiola uderzył się w pierś, przyznając, że sztab szkoleniowy popełnił błąd, za szybko wprowadzając Rodriego do gry.
– Wrócił za wcześnie. Przez nasze wielkie pragnienie odzyskania go, wrócił za wcześnie i dlatego proces jego powrotu do pełni sił trwa tak długo. To dobra lekcja. Ludzki organizm ma swój czas na regenerację. Są gracze, którzy mogą wrócić szybciej, tacy jak Bernardo Silva czy Phil Foden, ale inni potrzebują więcej czasu – powiedział szkoleniowiec Manchesteru City.
Jednocześnie Guardiola zaznaczył, że choć Rodri nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji, jego postawa na treningach i nastawienie mentalne czynią z niego wyjątkowego piłkarza.
– Jestem niezwykle zdesperowany, aby Rodri podpisał nowy kontrakt. Rodri to po prostu Rodri. Z wiekiem staje się coraz mądrzejszy, jeszcze lepiej rozumie grę. Dzięki jego obecności drużyna czuje się lepiej i pewniej – wyznał hiszpański szkoleniowiec.
🇪🇸🗣️ Pep Guardiola when asked if Rodri would stay at Manchester City beyond his current contract: “I would love (that) desperately.
“Rodri is Rodri. As much age as he has, more wiser, more understanding of the game.
“There are players that are defined on the big stages, in the… pic.twitter.com/TnGSaQ6bEA
— Transfer News Live (@DeadlineDayLive) February 21, 2026
Piłkarz, który robi różnicę
– Są zawodnicy, których poznaje się po występach na największych scenach, w trudnych momentach. Rodri jest jednym z nich, obok Bernardo Silvy czy Rubena Diasa. Nie da się osiągnąć tego, co my osiągnęliśmy, jeśli nie ma się w zespole tak ogromnych osobowości – tłumaczy Guardiola. Zaznaczył też, że tacy gracze potrzebują zdecydowanie mniej odpraw taktycznych, ponieważ rozumieją czego się od nich wymaga po niemal tysiącu wspólnie odbytych sesjach.
Rodri pewnie ma mętlik w głowie po tych słowach Guardioli. Chodzi oczywiście o plotki związane z potencjalnym odejściem trenera z Manchesteru City.
Zagraniczne media donoszą, że Rodri mógłby trafić do FC Barcelony, wszak, jak podkreślał choćby w rozmowie z Bet Brother Gaizka Mendieta, były reprezentant Hiszpanii, styl gry pomocnika idealnie pasuje do DNA Dumy Katalonii.
Niezależnie jednak od spekulacji, obecny trener The Citizens robi wszystko, co w jego mocy, by przekonać zarząd i samego zawodnika, że Manchester jest wciąż najlepszym miejscem do kontynuowania piłkarskiej kariery.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Arsenal kusi los. Skompromitował się z czerwoną latarnią
- 5 powodów, dla których Arsenal może wypuścić mistrzostwo Anglii
- Łukasz Fabiański o letnich propozycjach. „Było zapytanie z Legii”
Fot. Newspix