AC Milan niespodziewanie przegrał na własnym stadionie 0:1 z Parmą, co ma duże znaczenie dla walki o mistrzostwo Włoch w tym sezonie Serie A.
Mecz rozpoczął się dramatycznie. Już w 11. minucie doszło do groźnego starcia głowami między Rubenem Loftusem-Cheekiem a Edoardo Corvim, w wyniku którego zawodnik Milanu musiał opuścić boisko na noszach.
Inter się cieszy. Parma sprawia niespodziankę w Mediolanie
Pomimo dużej przewagi gospodarzy, brakowało im skuteczności w ofensywie. Swoich szans nie wykorzystali choćby Christian Pulisic i Adrien Rabiot, a po przerwie Rafael Leao trafił tylko w słupek.
Decydujący moment nastąpił w 80. minucie. Po dośrodkowaniu z rożnego piłkę głową do bramki skierował Mariano Troilo. Początkowo sędzia anulował gola, dostrzegając faul jednego z graczy Parmy na bramkarzu Mike’u Maignanie, jednak po analizie VAR zmienił decyzję i gol został uznany.
W końcówce Milan próbował wyrównać, lecz drużyna Parmy skutecznie się broniła. Dzięki zwycięstwu Parma zwiększyła przewagę nad strefą spadkową do jedenastu punktów.
Porażka Milanu ucieszyła lokalnego rywala. Inter Mediolan prowadzi w tabeli i ma już dziesięć punktów przewagi nad drugim w stawce zespołem Rossonerich. Do końca sezonu pozostało dwanaście kolejek.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Zalewski z asystą. Coraz lepsza Atalanta blisko strefy Ligi Mistrzów
- Skąd wzrost formy Zielińskiego? Włosi zachwyceni Polakiem
- Doceniony Polak! Nie tylko Zieliński w kadrze Interu
fot. Newspix