Legia Warszawa tej zimy na razie tylko uszczupla kadrę. Z klubu dopiero co odeszli Noah Weisshaupt i Marco Burch. Marek Papszun zupełnie inaczej patrzy na rozstanie z tymi zawodnikami.
W przypadku niemieckiego skrzydłowego, którego wypożyczenie zostało skrócone, nowy szkoleniowiec Wojskowych nie uroni ani jednej łzy.
Papszun widział przyszłość w Legii dla Burcha
– Jeżeli chodzi o Weisshaupta, to nie żałuję. Wynika to także z profilu skrzydłowego i faktu, że zmieniamy system gry. Oczywiście to był bardzo dobry zawodnik i każdego dobrego piłkarza można w jakiś sposób zagospodarować, natomiast z informacji, które otrzymałem, wynikało, że on również nie zaadaptował się najlepiej. Uważam więc, że nie ma sensu robić nic na siłę – wyjaśniał Papszun po sparingu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (cytaty za Legia.net).
Trener stołecznej ekipy – gdyby to zależało tylko od niego – widziałby natomiast przyszłość na Łazienkowskiej dla Burcha. Szwajcarski obrońca wolał jednak definitywnie się pożegnać i wrócić do ojczyzny.
– Bardziej szkoda mi Burcha, bo moim zdaniem to zawodnik z potencjałem i w tej koncepcji oraz przy tym sposobie pracy mógłby po prostu grać. Z drugiej strony rozumiem jego decyzję o odejściu. Jego losy w Legia Warszawa nie były zbyt szczęśliwe, mówiąc delikatnie. Życzę mu wszystkiego dobrego, bo uważam go za bardzo dobrego piłkarza. Z tego, co wiem – choć osobiście go nie poznałem – to również bardzo w porządku człowiek, jeśli chodzi o funkcjonowanie w klubie i zachowanie – podsumował Papszun.
Marco Burch trafił do Legii latem 2023, ale rozegrał dla niej tylko 16 meczów. W międzyczasie był wypożyczony do Radomiaka, dla którego zdobył trzy bramki w Ekstraklasie. Teraz będzie reprezentował barwy genewskiego Servette.
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:
- Transfery, sparingi, kwestia przyszłości. Trener Lecha w ogniu pytań
- Ciekawy transfer w I lidze. W grze kluby walczące o awans
- Nie przespać momentu. Prezentują Górnik Zabrze i Ousmane Sow
- Papszun: Chciałbym jeszcze jednego napastnika
Fot. Newspix