Marek Papszun rozpoczął swoją przygodę z Legią Warszawa od porażki przy Łazienkowskiej z Koroną Kielce. W sobotę stołeczną drużynę czeka mecz z Arką w Gdyni. Przed spotkaniem trener Wojskowych mówił m.in. o sytuacji kadrowej w zespole i panującej w nim presji.
Choć sytuacja Legii nie jest najlepsza, wszak drużyna znajduje się w strefie spadkowej, to jednak przed starciem z Arką pojawiło się kilka pozytywnych informacji. Do kadry meczowej wraca bowiem kilku ważnych zawodników, którzy zmagali się z urazami.
Papszun potwierdził powrót ważnego piłkarza. „Jest do dyspozycji”
– Sytuacja kadrowa jest dynamiczna. Pogoda nie sprzyja, jest to obciążające dla piłkarzy. Nie chcę ułatwiać sprawy rywalowi, ale mogę powiedzieć, kto wrócił do treningów zespołowych. Paweł Wszołek, Steve Kapuadi i Jean-Pierre Nsame trenują z drużyną. On również jest do dyspozycji i będziemy go brali pod uwagę przy ustalaniu kadry – poinformował szkoleniowiec.
Papszun wypowiedział się również na temat towarzyszącej drużynie presji. Jego zdaniem może ona nieco pętać piłkarzom nogi, co widać było w ostatnim spotkaniu Legii.
– W meczu z Koroną nałożyło się kilka wątków. Po pierwsza pogoda, bo niektórym naprawdę trudno się grało, nie mogli się nawet komunikować. Rafał Augustyniak mówił, że jak otwierał buzię, to mu aparat na zębach zamarzał. Zawodnicy różnie znoszą takie temperatury. Druga kwestia to dynamika meczu, jego intensywność. Było więc kilka kwestii poza samą wagą meczu, kibiców i towarzyszącego temu stresu. Do momentu utraty bramki kontrowaliśmy mecz, potem pojawiły się zachowania irracjonalne i tutaj można by szukać przyczyn związanych z presją – przyznał trener.
– W ofensywie również było widać brak swobody – gdy coś nie idzie, napięcie narasta. Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego pracujemy nad jednością zespołu, organizacją i komunikacją. W obecnej sytuacji, przy tej presji, musimy się bronić i atakować jako drużyna, a nie zdawać się na jednostki, bo nie wiemy, jak one będą reagować – wyjaśnił Papszun.
Jednym z tematów przewijających się wokół Legii są potencjalne wzmocnienia. Trener zapewnia jednak, że zawodników, których obecnie ma do dyspozycji stać na dobrą grę.
– Sytuacja jest poważna. Zdawałem sobie z tego sprawę przychodząc do Legii. Nie jest tak, że sama moja obecność da trzy punkty w każdym spotkaniu. To jest szerszy proces. (…) Wierzę w zawodników, których mam, i w ich rozwój. Wiem jednak, że ciężko opowiadać o rozwoju, kiedy potrzebujemy punktów. To będzie trochę się ze sobą gryzło. Z drugiej strony ten zespół robi postęp i momentami było widać to, co chcielibyśmy robić. Brakło jednak powtarzalności, a przede wszystkim kontroli, szczególnie po stałych fragmentach – stwierdził Marek Papszun.
Początek spotkania Arka Gdynia – Legia Warszawa w sobotę o godzinie 14:45.
WIĘCEJ O LEGII WARSZAWA NA WESZŁO:
- Leśnodorski ostro o Rajoviciu: Kuriozum i studium upadku
- Czystki w Legii! Z klubu odchodzi kluczowa postać
- Dariusz Mioduski przerwał milczenie. Niestety
Fot. Newspix