„O nie, znowu ona” – tak mogą sobie myśleć piłkarki Realu Madryt, kiedy widzą naprzeciw Ewę Pajor. Bo ta nie ma dla nich litości. Barcelona Femeni zmiażdżyła w El Clasico Real Madryt takim wynikiem, jak kiedyś zespół Guardioli wygrał na Santiago Bernabeu – 6:2. Ewa Pajor popisała się dubletem. Hiszpańskie starcie było wyjątkowe, bo to nie wewnątrzkrajowa młócka, a ćwierćfinał Ligi Mistrzyń.
Ewa Pajor cały czas nie ma na koncie tryumfu w Lidze Mistrzyń. Jej zespół już pięć razy przegrywał w finale, a ona sama brała w nim udział trzykrotnie. Żeby sięgnąć po to trofeum, dołączyła do czołowej obecnie drużyny na świecie – Barcelony Femeni. I nawet tam się nie udało, bo to Arsenal Ladies wygrał 1:0 na Estadio Jose Alvalade w Lizbonie.
Teraz kolejna próba i jest już blisko półfinału. Bardzo blisko…
Ewa Pajor z dubletem. Półfinał raczej pewny
Tak ułożyła się drabinka Ligi Mistrzyń, że w ćwierćfinale zobaczyliśmy El Clasico. Barca rozpoczęła piorunująco. Już po trzynastu minutach prowadziła w Madrycie 2:0. Pierwsza bramka była autorstwa Ewy Pajor, która wślizgiem z dwóch metrów wpakowała piłkę do siatki. Idealne podanie zagrała jej Alexia Putellas.
Polka wpisała się na listę strzelczyń jeszcze w 57. minucie. Był to gol na 4:1. W tej sytuacji Pajor otrzymała prostopadłe podanie od Clary Serrajordi – młodziutkiej zawodniczki z 2007 rocznika. Mając już przed sobą tylko bramkarkę Realu Madryt Misę – pewnie wykończyła sam na sam.
To nie był koniec strzelania. Real odpowiadał jedynie z rzadka, natomiast Barcelona – co w stronę bramki, to w sieci. Aż sześć z siedmiu celnych strzałów wylądowało w siatce golkiperki Królewskich. Nie był to jej wieczór, bo przy drugim trafieniu mogła się zachować dużo lepiej. W dość dziwny sposób pokonała ją Brugts, bo Misa rzuciła się bardziej na notę niż na normalną interwencję, a miała piłkę na rękawicy.
Real nienawidzi grać z Pajor
Ewa Pajor w lidze hiszpańskiej gra przecież dopiero drugi sezon, a ma już na koncie – uwaga – aż 13 bramek w El Clasico. To między innymi hat-trick w Pucharze Królowej. Popisała się też kilkoma dubletami. Kobiecy Real Madryt w 2019 roku awansował po raz pierwszy do Primera Division, zatem w historii tak często starć pomiędzy tymi ekipami nie oglądaliśmy.
Jedna statystyka świadcząca o różnicy jest jednak porażająca.
Otóż sama Alexia Putellas i sama Ewa Pajor strzeliły więcej goli Realowi niż… wszystkie Królewskie razem wzięte we wszystkich El Clasico. A przecież Pajor gra w Dumie Katalonii dopiero od sezonu 2024/25!
Alexia Putellas and Ewa Pajor have each outscored Real Madrid’s total El Clásico goal tally 🤯 pic.twitter.com/jirIatTkgG
— W Golazo (@WGolazo) March 25, 2026
Kolejną okazję na bramki w El Clasico będzie miała Ewa Pajor już 29 marca, kiedy to Barcelona Femeni podejmie Real w rewanżu u siebie. Awans do półfinału Ligi Mistrzyń jest raczej w tym wypadku formalnością.
CZYTAJ WIĘCEJ O PAJOR NA WESZŁO:
- Z małej wioski do największego klubu świata. Żyjemy w erze Ewy Pajor
- Transfer DrWitt! Ewa Pajor nową ambasadorką
- Ewa Pajor bohaterką El Clasico
Fot. Newspix