O ile Lechia od początku sezonu nie ma problemów ze skutecznością w ofensywie, o tyle jej defensywa niejednokrotnie nie pokazywała się z najlepszej strony. W pierwszych kolejkach drużyna Johna Carvera straciła choćby sześć goli z Zagłębiem Lubin czy cztery z Lechem Poznań. Sytuacja poprawiła się po transferze Mateja Rodina. Chorwat szybko stał się liderem obrony i teraz został za to wynagrodzony.
Rodin, przenosząc się na początku września do Gdańska, podpisał kontrakt obowiązujący do końca bieżącego sezonu. Lechia w oficjalnym komunikacie poinformowała jednak, że w czerwcu nie zakończy się ta współpraca. Klub z Trójmiasta przedłużył umowę z doświadczonym stoperem o kolejne 12 miesięcy.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę dalej reprezentować Lechię. Czuję się tu naprawdę dobrze – w klubie, w drużynie i w tym mieście. Dziękuję kibicom za zaufanie i wsparcie. Dam z siebie wszystko, abyśmy razem sięgali po założone cele – przyznał sam piłkarz w rozmowie dla klubowych mediów.
Bʀᴇᴀᴋɪɴɢ Nᴇᴡs!
Matej Rodin zostaje w Lechii na dłużej. Środkowy obrońca przedłużył kontrakt do 30 czerwca 2027 roku ⚪️🟢 pic.twitter.com/I27Jmbfzd7
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) March 31, 2026
Lechia nie straci lidera defensywy. Matej Rodin przedłużył kontrakt
O tym, jak istotny jest Matej Rodin dla Lechii najlepiej świadczy fakt, że w ostatniej kolejce dopiero po raz pierwszy zabrakło go na boisku w meczu ligowym od momentu przenosin do Gdańska. Były zawodnik Cracovii czy Rakowa aż do 24. kolejki Ekstraklasy zagrał w każdym możliwym spotkaniu pełne 90 minut. Dopiero na początku marca z GKS-em Katowice musiał zejść w przerwie, a tydzień później zabrakło go w kadrze meczowej na starcie z Pogonią Szczecin. Nie było to jednak spowodowane spadkiem dyspozycji Chorwata, a ciosem w żebra, jaki otrzymał w trakcie meczu z zespołem Rafała Góraka.
– Kto wie, czy z perspektywy całego sezonu zatrudnienie Rodina przez Lechię nie okaże się najważniejszym momentem. Bez tego ruchu nawet niesamowita forma Bobcka mogłaby nie wystarczyć do utrzymania. A dziś już coraz więcej wskazuje na to, że zostanie ono wywalczone na dużym luzie – pisaliśmy kilka tygodni temu na Weszło, doceniając wkład Mateja Rodina w ekipę Johna Carvera.
5 września 2025 roku. To był kluczowy dzień dla Lechii Gdańsk
Czytaj więcej na Weszło:
- Piłkarz Lecha: Chciałbym wrócić do ligi na wysokim poziomie
- Nsame: Nie spadniemy, bo jesteśmy Legią i mamy jakość
- Przerwane zgrupowanie. Kolejna kontuzja w Pogoni Szczecin
- Marc Gual wróci do Ekstraklasy? Jeden klub już o niego pytał