Nsame o początkach w Legii: Czułem, że spotkałem tu przeciwnika

Aleksander Rachwał

25 grudnia 2025, 13:08 • 3 min czytania 15

Reklama
Nsame o początkach w Legii: Czułem, że spotkałem tu przeciwnika

Pobyt Jean-Pierre’a Nsame w Legii Warszawa to historia pełna zwrotów akcji. Niedługo po transferze został odstawiony na boczny tor, kolejne pół roku spędził na wypożyczeniu, a kiedy wrócił i zaczął błyszczeć – kontuzja wykluczyła go z gry na długie miesiące. W rozmowie z mediami klubowymi Kameruńczyk opowiedział m.in. o trudnych początkach w stołecznej drużynie.

Przed przyjściem do Legii Nsame występował w Szwajcarii, gdzie sześciokrotnie wywalczył tytuł mistrzowski z Young Boys Berno, trzykrotnie zostając królem strzelców ligi. W Warszawie nie przekonal jednak do siebie trenera Goncalo Feio i po pół roku udał się na wypożyczenie do FC St. Gallen.

Nsame o Legii: Mogłem zaatakować klub prawnie

Mam taką zasadę: jeśli dasz mi 20-30% zaufania, oddam Ci dwa razy tyle. Niestety, na początku tego zaufania i realnych szans na grę było bardzo mało. Nie czułem się tu dobrze. Może to zabrzmi mocno, ale czułem, że zamiast stać po tej samej stronie, spotkałem tu przeciwnika. To było wycieńczające, co było widać na boisku i co wpływało na mnie każdego dnia. Doszedłem do momentu, w którym musiałem „ratować swój umysł” i odzyskać spokój. Dlatego zdecydowałem się na wypożyczenie do Szwajcarii. Miałem ofertę z Hiszpanii, ale wybrałem Szwajcarię, bo tam jestem legendą, mam szacunek i wiedziałem, że tam odzyskam formę. Ale w głowie miałem jeden cel: wrócić do Legii i napisać tu historię – wspomina gracz Wojskowych.

Nsame na początku swojego pobytu w Legii musiał mierzyć się choćby z zarzutami o braku zaangażowania. Przekonuje jednak, że to, jak był postrzegany, nie do końca miało odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Reklama

Atmosfera i kibice byli i są tacy, jakich oczekiwałem. Chcę tu grać przez kilka lat i tu skończyć karierę. Kibice Legii są twardzi, ale potrafią dać mnóstwo miłości. Chociaż rok temu mówiono, że jestem słaby czy gruby, ale nie przejmowałem się tym. Nie rozumieli mojej sytuacji. Nie mogę się im dziwić, wiem, co jest dla nich najważniejsze. Teraz rozmawiam z ludźmi na ulicy i tłumaczę im to, czego nie widzą. Nie zmieniłem się jako piłkarz, po prostu wcześniej nie miałem okazji pokazać swoich umiejętności – stwierdził napastnik.

Piłkarz zdradził, że kiedy został odstawiony w Legii na boczny tor, mógł wejść z klubem na ścieżkę prawną. Nie zdecydował się jednak na taki krok.

W zeszłym roku miałem sposobność zaatakować klub prawnie. Moi prawnicy przekonywali mnie, że powinienem to zrobić, bo sytuacja, jaka mnie spotkała nie była do końca normalna. Stanowczo odmówiłem. Powiedziałem, że nie mam problemu z nikim, ani z klubem, ani z osobami zarządzającymi. Chciałem chronić Legię, więc wziąłem frustrację na siebie i po prostu odszedłem na pół roku, odetchnąłem i wróciłem. Zrobiłem to, bo za bardzo lubię ten klub – podkreślił 32-latek.

Jean-Pierre Nsame wystąpił w tym sezonie w dwunastu spotkaniach Legii Warszawa, w których zanotował sześć bramek i asysty. Pod koniec sierpnia w spotkaniu z Cracovią zerwał ścięgno Achillesa. Jego powrót do gry przewidywany jest najwcześniej na końcówkę obecnego sezonu.

Reklama

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

15 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu

Jan Broda
0
Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu
Ekstraklasa

Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Jan Broda
9
Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu

Jan Broda
0
Misiura ma kolejny problem. Piłkarz nie zagra do końca sezonu