Kamil Grabara nie będzie dobrze wspominał niedzielnego starcia z Bayernem Monachium. Bawarczycy dali Wolfsburgowi srogą lekcję futbolu – polski bramkarz musiał aż ośmiokrotnie wyciągać piłkę z siatki.
Choć Grabara zbiera w Niemczech pozytywne recenzje za swoją grę, Wolfsburg to jedna z najgorszych defensyw Bundesligi. Licząc z niedzielnym meczem, Wilki straciły w tym sezonie już 36 bramek. To najgorszy wynik w stawce, tyle samo straciło jedynie przedostatnie w tabeli Heidenheim.
Zespół Grabary upokorzony. Bayern zgniótł Wolfsburg
Pierwsza połowa nie zwiastowała, że będziemy mieli do czynienia z takim laniem. Co prawda Bayern wyszedł na prowadzenie już piątej minucie po samobójczym trafieniu Kiliana Fischera, ale już kilka minut później rywale zdołali wyrównać dzięki bramce Dzenana Pejcinovicia. To gospodarze schodzili jednak na przerwę z przewagą – gola na 2:1 zdobył Luis Diaz.
Po zmianie stron zaczęła się natomiast totalna młócka. Najpierw zabawił się Michael Olise, który pięknym strzałem nie dał szans Grabarze.
𝐌𝐈𝐂𝐇𝐀𝐄𝐋 𝐎𝐋𝐈𝐒𝐄 ✨
Asystuje, strzela, bawi się w polu karnym! 🤙 A Bayern prowadzi z Wolfsburgiem już 4:1. Czyli w Monachium po staremu 🫡 #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/3B53ACHR1o
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) January 11, 2026
Chwilę później było już 4:1 po kolejnym samobójczym trafieniu – tym razem Moritza Jenza, a bramkę na 5:1 autorstwa Raphaela Guerreiro można uznać za symbol całkowitego pogubienia się drużyny Wolfsburga (to aż wstydliwe, ile miejsca Portugalczykowi zostawili na własnej połowie goście). Minutę później na listę strzelców wpisał się – biorąc pod uwagę dyspozycję rywala można by rzec: wreszcie – Harry Kane. I było to trafienie przepięknej urody, Anglik zmieścił piłkę w samym okienku bramki Grabary.
𝐇𝐀𝐑𝐑𝐘 𝐊𝐀𝐍𝐄, 𝐀𝐋𝐄 𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋 😍
Co za uderzenie snajpera Bayernu, po prostu idealnie! ⚽ Nokaut! 🥊 #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/0VRazSYMlG
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) January 11, 2026
Już wtedy było po meczu, lecz zawodnicy Bayernu nie zamierzali się zatrzymać i szli po kolejne gole. Na listę strzelców ponownie wpisał się Olise, a w samej końcówce spotkania gości dobił Leon Goretzka. Wydaje się, że Grabara mógł w tej sytuacji interweniować nieco lepiej – uderzenie reprezentanta Niemiec na wślizgu nie było specjalnie mocne, Polak zresztą je odbił, ale w taki sposób, że nie zatrzymał piłki przed wpadnięciem do bramki.
Po 16. kolejkach Wolfsburg zajmuje 14. miejsce w tabeli Bundesligi. Jego przewaga nad strefą spadkową wynosi już tylko trzy punkty. Bayern natomiast pewnie przewodzi stawce i pozostaje w tym sezonie niepokonany. Liczba goli strzelonych przez Bawarczyków jest wręcz niewiarygodna – zdobyli ich już 63! To prawie dwa razy więcej niż drugi pod tym względem Bayer Leverkusen.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Piotr Zieliński – najważniejszy pomocnik Interu. Czas na duży test
- Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]
- Dwa spadki, jedno trofeum. Drągowski za granicą mógł ugrać więcej
Fot. Newspix