Rynek transferowy jest obecnie tak rozwinięty, że trudno sobie wyobrazić, by interesów piłkarzy nie reprezentowali pośrednicy. Matthias Sammer, mistrz Europy i zdobywca Złotej Piłki z 1996 roku uważa jednak, że byłoby lepiej, gdyby zawodnicy funkcjonowali bez agentów.
Matthias Sammer, były wybitny obrońca, a obecnie doradca zarządu w Borussii Dortmund i ekspert piłkarski, podzielił się swoją kontrowersyjną opinią na antenie Sky Sports. Niemiec na pytanie: czy chciałby, aby piłkarze nie mieli agentów, odparł wprost: – Tak, zlikwidowałbym ich.
Matthias Sammer chce usunąć agentów z piłki. „Zarabiają za dużo”
Przyczynkiem do rozmowy na temat agentów była sprawa negocjacji kontraktowych pomiędzy Bayernem a Dayotem Upamecano. Choć według mediów doszły one do pozytywnego skutku, trwały bardzo długo, co miało wynikało z tego, że agent piłkarza chciał wywindować kwotę, jaką Francuz zarobi w klubie.
Zdaniem Sammera, agenci mają negatywny wpływ na piłkę nożną.
– Po pierwsze, zarabiają za dużo pieniędzy. Po drugie, są niepotrzebni, a po trzecie, nie budują dobrych relacji między piłkarzem a klubem. To niedobrze – stwierdził 58-latek.
– Przedstawiciele klubu negocjują z agentem. Rozmawiają w sprawie najważniejszej osoby, czyli zawodnika, którego może tam nawet nie być. Ale ten agent zarabia trzykrotność rocznej pensji dyrektora sportowego. To po prostu szaleństwo! – grzmiał Matthias Sammer.
WIĘCEJ O BUNDESLIDZE NA WESZŁO:
- Piłkarz Eugena Polanskiego podczas kłótni zdjął rywalowi koszulkę [WIDEO]
- Oświadczył się partnerowi na stadionie. Aktywista pobity
- Polak z asystą. Pierwszy konkret na poziomie Bundesligi
Fot. Newspix