Za marzeniem syna. Ujmujący gest mamy Pietuszewskiego

Wojciech Piela

10 stycznia 2026, 17:08 • 2 min czytania 19

Oskar Pietuszewski swoją piłkarską drogę będzie kontynuował w barwach FC Porto. Razem z nim do Portugalii przeniesie się także jego mama, Iwona, która zdecydowała się na stałą przeprowadzkę, aby wspierać syna w nowym etapie kariery.

Za marzeniem syna. Ujmujący gest mamy Pietuszewskiego
Reklama

Młody zawodnik niedawno zapisał się w historii Jagiellonii Białystok, stając się bohaterem rekordowego transferu. Wychowanek klubu został sprzedany do portugalskiego giganta za 10 milionów euro, co jest najwyższą kwotą w dziejach Jagiellonii oraz jedną z największych wśród transferów wychodzących z Ekstraklasy. Spośród polskich piłkarzy drożej sprzedani byli jedynie Jakub Moder i Kacper Kozłowski, których transfery do Brighton opiewały na 11 milionów euro.

Ujmujący gest mamy Pietuszewskiego. Za marzeniem syna

Dla zaledwie 17-letniego piłkarza wyjazd za granicę i rozpoczęcie samodzielnego życia mogłoby stanowić spore wyzwanie. W tej sytuacji ogromnym wsparciem okaże się obecność mamy, która postanowiła zamieszkać w Portugalii razem z synem. W związku z tym zrezygnowała z pracy w Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku, gdzie była zatrudniona przez wiele lat. Na pożegnanie wręczyła współpracownikom koszulkę Oskara z FC Porto, o czym poinformował w mediach społecznościowych marszałek województwa podlaskiego, Łukasz Prokorym.

Reklama

W obecnym sezonie Pietuszewski wystąpił w 31 spotkaniach Jagiellonii, zdobywając trzy gole i notując dwie asysty. Na swój pierwszy występ w drużynie FC Porto będzie jednak musiał jeszcze poczekać. Opóźnienie wynika z procedur formalnych związanych z transferem zawodnika niepełnoletniego. Cały proces może potrwać kilkanaście dni.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. FC Porto

19 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama