Mamy już końcówkę marca, a Władimir Nikołow wciąż czeka na pierwszego gola w Ekstraklasie w barwach Korony. Zerowy dorobek bramkowy nie przeszkodził mu jednak w otrzymaniu powołania do reprezentacji Bułgarii. W narodowych barwach napastnik w końcu odnalazł drogę do siatki, i to trzykrotnie, choć trzeba przyznać, że nie była to wielka sztuka, bo Bułgarzy pokonali Wyspy Salomona aż 10:2 w ramach miniturnieju FIFA Series.
Nikołow trafił do Korony latem ubiegłego roku. W Kielcach po cichu liczyli, że bułgarski napastnik podtrzyma strzelecką dyspozycję ze Slavii Sofia, dla której w poprzednim sezonie zdobył 10 goli w 30 meczach, dzięki czemu zapracował na debiut w reprezentacji. Wynik może nie powalający z nóg, ale dający nadzieję na przynajmniej kilka bramek.
Vladimir „Defensywny napastnik” Nikolov
Trener Jacek Zieliński od początku obdarzył 25-latka zaufaniem, wystawiając go w wyjściowej jedenastce w pierwszych trzech meczach Ekstraklasy – kolejno z Wisłą Płock, Legią Warszawa i Zagłębiem Lubin. Korona jednak żadnego z tych spotkań nie wygrała, Nikołow ani razu nie trafił do siatki i szybko spadł w hierarchii napastników.
Potem jak już pojawiał się na boisku, to tylko z ławki, a po przyjściu zimą Mariusza Stępińskiego do Kielc, w ogóle przestał się łapać nawet do szerokiej kadry meczowej. W Ekstraklasie Nikołow ma zero bramek i jedną asystę. Jedynego gola strzelił z rzutu karnego w 1/16 finału Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków.
Z tak mizernym dorobkiem pewnie nawet nie mógłby liczyć na powołanie do drużyny narodowej, jednak Bułgarzy nie mogą narzekać na klęskę urodzaju, stąd Nikołow regularnie otrzymuje zaproszenia na kolejne zgrupowania. W kadrze również nie rozpieszczał formą, bo w dziewięciu meczach – niespodzianka – nie trafił ani razu.
Nikolov wreszcie się przełamał. Rywalem… Wyspy Salomona
Aż do dzisiaj. Jak już się odblokował, to na dobre, bo zaliczył hat-tricka. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że powodów do świętowania zbyt wielkich nie ma, bo w tym samym czasie bramki zdobyło jego pięciu innych kolegów z boiska. Bułgaria rozgromiła 10:2 Wyspy Salomona w ramach towarzyskiego miniturnieju FIFA Series.
🇧🇬 Bulgaria with the win!#FIFASeries pic.twitter.com/hjo44W7Ejd
— FIFA World Cup (@FIFAWorldCup) March 27, 2026
Nikołowowi pozostaje życzyć podtrzymania skuteczności. W następnym spotkaniu napastnik Korony prawdopodobnie również będzie sobie mógł postrzelać. W finale Bułgaria zmierzy się ze zwycięzcą egzotycznej pary Indonezja – Saint Kitts i Nevis.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Baraże o MŚ: Jamajka i Boliwia zostają w grze. Nietypowe sceny [WIDEO]
- Mundialowa drożyzna. Fani zapłacą za pociąg aż cztery razy więcej
- Włosi prowokują los. Garda z pokory opuszczona
Fot. Newspix