Fabiański: dlaczego jeszcze mu trochę ufamy?
Od meczu Arsenalu z FC Porto minęło już sporo czasu, emocje opadły. I… żal nam Łukasza Fabiańskiego. Naprawdę. Tak – nam, bezlitosnym szydercom, żal jest tego chłopaka. Owszem, można uznać, że zawodowo zajmujemy się wyśmiewaniem, z tym, że i my obiekty swoich drwin starannie wybieramy (stąd często zarzuty, że się na kogoś uwzięliśmy). Lubimy przeczołgać Cabaja albo Pawełka, bo to ciamajdy etatowe. Lubimy kpić z Zahorskiego albo Chmiesta, bo zwyczajnie są kiepscy. […]
redakcja
• 4 min czytania
3