Powoli wychodzi światełko w tunelu dla Arkadiusza Milika. Polak powrócił do treningów z drużyną Juventusu i wiele wskazuje na to, że będzie powołany do kadry meczowej na sobotnie spotkanie w Turynie z Pizą.
Milik (znów) bliski powrotu
Po raz ostatni 73-krotny reprezentant Polski pojawił się na boisku w maju 2024 roku. Od tego czasu słyszeliśmy o nim wyłącznie, że jest nieco dalej lub bliżej powrotu na boisko, ale nie zaliczył na murawie ani minuty. Wydawało się, że z kontuzją, z którą borykał się przez półtora roku, uporał się wraz z końcem 2025 roku. Pojawił się nawet na ławce rezerwowych Juve w spotkaniach z Romą u siebie i z Pizą na wyjeździe.
Chwilę później Polak doznał jednak urazu łydki i ponownie musiał skupić się na rehabilitacji. Teraz znów jest bliski powrotu do gry. W ostatnim czasie regularnie trenuje już z ekipą Bianconerich. Jak podaje „Tuttosport”, 32-latek ma szansę zostać włączony do kadry meczowej turyńczyków na weekendowe starcie z Pizą.
#Milik torna ad allenarsi in gruppo alla #Juventus 👍 pic.twitter.com/EShYhk0hqd
— Mirko Nicolino (@mirkonicolino) March 2, 2026
Oczywiście w przypadku Milika po tak długiej kontuzji droga z ławki na murawę nie musi być krótka. Póki co jednak uraz leczy także inny napastnik Juventusu, Dusan Vlahović, co nieco upraszcza rywalizację jeżeli chodzi o pozycję numer dziewięć.
Dotychczasowy bilans Polaka w Starej Damie, której graczem jest od 2022 roku, opiewa na 75 występów i 17 bramek.
CZYTAJ NA WESZŁO:
- Bednarek może opuścić baraże o mundial. Jest diagnoza
- Najpierw Wisła, potem światowy gigant. Mocne lato Wrexham
- Grał z kontuzją od trzech lat! Nowe informacje w sprawie Rodrygo