Po meczu Jagiellonii Białystok we Florencji mieszał się ogrom emocji. Trudno było nie być zadowolonym z tego, jak zagrała Jaga. Wielu jednak ma świadomość, że wielka szansa na sprawienie niespodzianki była o krok. Białostoczanie mogą być z siebie dumni. Po meczu, przed kamerami Polsatu Sport wypowiedzieli się Afimico Pululu oraz niespodziewany bohater spotkania – Bartosz Mazurek.
Mazurek z pierwszym hattrickiem, ale podchodzi do tego bez emocji
Fiorentina była pewna siebie przed rewanżem, ale z każdą minutą spotkania niejaki 19-latek z Podlasia, Bartosz Mazurek – zdecydował się im popsuć humory. Włochów czekała nerwówka, bowiem po 90 minutach było 3:0 dla Jagiellonii. W dogrywce Toskańczycy zdołali strzelić dwa gole, ale po odpowiedzi Jesusa Imaza mieli tylko gola przewagi w dwumeczu.
Mazurek podchodzi na chłodno do swojego wielkiego występu.
– Dalej nie dowierzam w to, co się stało. Nigdy nie strzeliłem hat-tricka, a zrobiłem to na takim stadionie, przeciwko takiej drużynie. Szkoda, że nie udało się awansować. (…) Na spokojnie do tego podchodzę. Wynik nie jest zadowalający, ale pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie wygrywać z każdym.
MAZZZZZZUUUUUREEK! 🤩🚨
HAT-TRICK 19-LATKA WE FLORENCJI! CO ZA HISTORIA! 🤯
📺 Polsat Sport 1, PS Premium 1
📲 Polsat Box Go#UECL pic.twitter.com/G3AWh4hDkH— Polsat Sport (@polsatsport) February 26, 2026
Pululu, który także zagrał świetny mecz we Florencji, był bardzo wdzięczny obecnym we Włoszech kibicom Jagi. Napastnik jest pewny, że jego zespół stać w przyszłości na jeszcze lepsze występy.
– Dziękuję kibicom. To wielki moment, oddaliśmy serce tym, którzy tu przyjechali. Daliśmy im to, na co zasłużyli. Chcemy to potraktować jako doświadczenie życiowe i będzie jeszcze ładniej w przyszłości, zobaczycie. Niech Europa zobaczy, że polski futbol rośnie w siłę. Jest w nas trochę rozczarowania.
Bartosz Mazurek zażartował też, że Pululu czeka nadal na asystę od niego samego. Nastoletni pomocnik otrzymał od piłkarza pochodzącego z francuskiej Miluzy mnóstwo pochwał.
– Jestem szczęśliwy że mogę pomóc młodym ludziom, którzy mają dużo talentu. Musi teraz [Mazurek – przyp. red.] zachować spokój, rosnąć w ciszy, ma przed sobą świetlaną przyszłość.
Polak zadedykował hat-tricka swojej rodzinie. Rozmyślał też, czego finalnie zabrakło do awansu.
– Ciężko mi powiedzieć. Może trochę sił, trochę szczęścia? Niestety odpadamy (…) Przemowa trenera w szatni była, zostawię dla siebie, co powiedział. Piłka jest, podpisana. Hat-trick jest dla mojej rodziny, brata i rodziców.
#OJOALDATO – Bartosz Mazurek ha logrado un hat-trick fuera de casa en un partido de vuelta de competiciones europeas y, aún así, su equipo ha sido eliminado. Sólo hay CUATRO precedentes en los 71 años de historia de las competiciones europeas.
1⃣ Odd Iversen (Rosenborg) ante el… pic.twitter.com/DfbVLPSbZH
— MisterChip (Alexis) (@2010MisterChip) February 26, 2026
Jak poinformował hiszpański statystyk MisterChip – Mazurek to dopiero piąty przypadek w historii europejskich pucharów, gdy piłkarz drużyny gości strzela hat-tricka w rewanżowym spotkaniu i jego zespół odpada z gry.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Jagiellonio, pękamy z dumy!
- Fiorentina w przerwie meczu z Jagiellonią… zmieniła bramkarza
- Analiza meczów Jagiellonii i Lecha w Lidze Konferencji [LIVE]
Fot. Newspix