Na zakończenie 1/16 finału Pucharu Francji Olympique Marsylia zdemolował amatorskie Bayeux. Wicemistrzowie Francji zaaplikowali szóstoligowcowi aż dziewięć goli. Autorem trzech trafień był lider klasyfikacji strzelców Ligue 1, Mason Greenwood. Tym wysokim zwycięstwem piłkarze Roberto De Zerbiego wyrównali klubowy rekord.
Amatorzy zderzyli się z marsylską ścianą
Na zakończenie 1/16 finału Pucharu Francji Olympique Marsylia zmierzył się na wyjeździe z przedstawicielem szczebla amatorskiego – Bayeux. Podopieczni Roberto De Zerbiego przystępowali do tego meczu ze świadomością, że w przypadku awansu o ćwierćfinał powalczą ze Stade Rennes. Godzinę przed rozpoczęciem meczu Marsylii odbyło się losowanie 1/8 finału. Zważywszy na to, że obie ekipy zaangażowane są w walkę o Ligę Mistrzów, z pewnością byłby to hit rundy. I do niego dojdzie, bo na stadionie trzecioligowego Caen obyło się bez sensacji.
Już w przerwie było jasne, że Marsylia awansowała do 1/8 finału. Po pierwszej połowie prowadziła bowiem 4:0. Na czterobramkowe prowadzenie Olimpijczycy wyszli już w 32. minucie. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, w XXI wieku na prowadzenie czterema golami szybciej wyszli tylko w lutym 2018 roku. Wtedy już po 20 minutach wygrywali 4:0 z drugoligowym wówczas Bourg-en-Bresse. Wtedy pierwszego gola strzelili w 10. minucie. Teraz strzelanie rozpoczęli w 13. minucie.
Première période à sens unique ! L’OM a déjà un pied et demi en 8es de finale 🙌#BFCOM #CDFCA pic.twitter.com/FnylPxAes0
— Coupe de France Crédit Agricole (@coupedefranceCA) January 13, 2026
Byli krok od pobicia klubowego rekordu
Tamto spotkanie z Bourg-en-Bresse Marsylia wygrała aż 9:0, ustanawiając tym samym nowy klubowy rekord pod względem najwyższego zwycięstwa. Wcześniej OM trzykrotnie wygrywał różnicą ośmiu goli, ale ostatni raz na początku lat 70. XX wieku. Tuż przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia Bourg-en-Bresse pierwszy raz od tej klęski spotkało się ze swoim katem. Trzecioligowy już klub znów został rozbity przed własną publicznością, ale tym razem „tylko” 6:0 i pożegnał się z rozgrywkami Pucharu Francji na etapie 1/32 finału.
Wtedy Marsylia na wygranie różnicą minimum ośmiu bramek musiała czekać blisko pół dekady, teraz zajęło jej to zaledwie osiem lat. Starcie z Bayeux piłkarze Roberto De Zerbiego wygrali aż 9:0, wyrównując tym samym swój rekord pod względem najwyższej wygranej. Był to także dopiero czwarty raz w 126-letniej historii klubu, gdy OM strzelił w jednym meczu dziewięć goli. Na bicie rekordu zabrakło czasu, bo na 7:0 goście podwyższyli dopiero w 80. minucie, a tuż po golu na 9:0, który padł w 90. minucie, sędzia skończył mecz.
💥 Carton des Marseillais (9️⃣-0️⃣) face au Petit Poucet Intermarché du @Bayeux_FC ! Bravo aux joueurs de Régional 1 pour leur formidable parcours dans cette édition de la #CDFCA 🏆🙏
L’@OM_Officiel rejoint logiquement les 8es et affrontera Rennes au prochain tour ! 🙌#BFCOM pic.twitter.com/8flBcHRXue
— Coupe de France Crédit Agricole (@coupedefranceCA) January 13, 2026
Mason Greenwood dał show
Wynik tej rywalizacji ustalił lider klasyfikacji strzelców Ligue 1, Mason Greenwood. Anglik popisał się hat-trickiem, a do tego dołożył dwie asysty. Aż cztery bezpośrednie udziały przy bramkach zanotował w drugiej połowie. Wychowanek Manchesteru United został pierwszym piłkarzem na przestrzeni ostatnich 15 sezonów, który w jednym meczu zaliczył pięć bezpośrednich udziałów przy golach Marsylii. W bieżącym sezonie 24-latek notuje średnio jeden udział przy golu na występ. Zdobył bowiem 19 bramek i zanotował sześć asyst w 25 występach.
𝗠𝗮𝘀𝗼𝗻’𝘀 𝗠𝗮𝗴𝗶𝗰 : 𝗮 𝗽𝗲𝗿𝗳𝗲𝗰𝘁 𝗵𝗮𝘁-𝘁𝗿𝗶𝗰𝗸 👌#SublimeCôteDivoire ✨ pic.twitter.com/VbikxbRUp8
— Olympique de Marseille (@OM_Officiel) January 14, 2026
Puchar Francji wróci na początku lutego. Pierwszy raz od 1991 roku na etapie 1/8 finału wystąpią wyłącznie drużyny z Ligue 1 oraz Ligue 2, a przecież wielokrotnie akurat ten kraj słynął z dużych niespodzianek. Przedstawicieli Ligue 1 jest dziesięciu. Wiadomo już, że w ćwierćfinale zagra min. jeden reprezentant Ligue 2, bo Reims podejmie Le Mans.
Do czasu kolejnego starcia w Pucharze Francji Marsylię czekają trzy starcia w Ligue 1, w tym na Stade Velodrome z obecnym liderem tabeli – Lens. Do tego podejmie u siebie w Lidze Mistrzów Liverpool, a fazę ligową zakończy wyjazdem do Brugii. Zespół De Zerbiego jest jedną nogą w fazie pucharowej. Ma bowiem trzy punkty przewagi nad 25. miejscem. Dla OM byłby to pierwszy awans do fazy pucharowej LM od 14 lat.
CZYTAJ WIĘCEJ O FRANCUSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Sensacja w Pucharze Francji. PSG odpadło po derbach Paryża!
- Wyjątkowo udany debiut. Endrick przywitał się z Francją
- Enrique komentuje plotki. Czy odrzucił nowy kontrakt w PSG?
fot. Newspix