Czy tego chcą, czy nie, w Legii Warszawa muszą brać pod uwagę scenariusz najczarniejszy, czyli zawstydzający spadek z Ekstraklasy. Według informacji „Faktu” nie oznaczałoby to jednak rozstania z Markiem Papszunem.
Powody były zarówno pragmatyczne (kosztowne rozstanie), jak i praktyczne. Papszun przychodząc do Legii w takim momencie musiał mieć wkalkulowane, że wszystko może się zdarzyć, więc w razie czego zająłby się budową zespołu na awans.
Marek Papszun zostanie w Legii Warszawa nawet w razie spadku z Ekstraklasy
Oczywiście w takim wypadku kadra Wojskowych wyglądałaby zupełnie inaczej. Według „Faktu” w razie pożegnania z Ekstraklasą Legia nie przedłużyłaby kontraktów Elitima, Kapustki, Nsame, Augustyniaka i Tobiasza. Dążyłaby też do sprzedaży zawodników mocno obciążających budżet płacowy czyli takich jak Kacper Urbański, Piątkowski, Szymański, Vinagre, Reca i Kapuadi.
Na tym zmiany mogłyby się nie skończyć. Na razie jednak przy Łazienkowskiej muszą się pogodzić z faktami, przyjąć do wiadomości, że walczą o utrzymanie i prawdopodobnie o nic więcej. To mogłoby pozwolić rozpocząć mozolną wspinaczkę w górę tabeli. Legia nie wygrała w lidze od dwunastu meczów i ustanowiła pod tym kątem swój historyczny rekord.
Szansa na przełamanie w najbliższą sobotę. Do Warszawy przyjedzie Wisła Płock.
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- Leśnodorski: Szacunek dla Ruchu Chorzów za kontrę do filmiku Legii
- Królewski: Nie chciałbym, żeby Legia spadła
- Marcin Cebula dla Weszło: Nie wierzyłem, że anulują mi kartkę
Fot. Newspix