Generalnie zapewne znalazłoby się parę lepszych pomysłów na środowy wieczór, niż oglądanie meczu Interu Mediolan z Szachtarem Donieck. Najbardziej emocjonujące były końcowe fragmenty, po których mistrzowie Włoch zdołali wygrać 1:0 mimo tego, że kończyli spotkanie w dziesiątkę.
Inter miał poszukać z Szachtarem przełamania
Sytuacja Nerazzurrich przed meczem Ligi Mistrzów była zgoła odmienna niż w Serie A. We Włoszech radzą sobie doskonale i po sześciu zwycięstwach oraz remisie w siedmiu meczach, przewodzą ligowej stawce. W Europie natomiast najpierw przegrali 1:2 z Realem w Madrycie, a potem poprawili wtopą u siebie z Club Brugge, któremu ulegli 3:4.
Żarty się zatem skończyły i od Mediolańczyków oczekiwało się reakcji. Ale Szachtar przyleciał do Lombardii w niezłych humorach. Tydzień wcześniej pokonał 3:1 AEK Ateny, a we wrześniu zremisował 1:1 z PSV Eindhoven. W fazę ligową wszedł zatem udanie i miał argumenty, żeby uprzykrzyć życie bardziej utytułowanym rywalom.
Szachtar nie wymiękł w Mediolanie
Reprezentant Polski, Piotr Zieliński, tym razem zasiadł na ławce rezerwowych. Cristian Chivu desygnował do gry w pomocy Nicolo Barellę, Hakana Calhanoglu i Petara Sucicia. Ostatni z wymienionych szybko rozegrał piłkę z Ange-Yoanem Bonnym, aż w końcu strzał oddał Marcus Thuram, ale dobrą interwencją popisał się Dmytro Riznyk.
W kolejnych minutach było dość spokojnie. Mecz nie toczył się na zbyt wysokim tempie, obie drużyny stawiały raczej na możliwie długie utrzymywanie się przy piłce. Uderzenia Calhanoglu czy Pedrinho nie mogły zrobić wrażenia na nikim. Nieco groźniej zrobiło się w 21. minucie, kiedy Bonny strzelił mocno po ziemi lewą nogą, ale znów dobrze interweniował Riznyk.
Końcówka pierwszej połowy należała do Szachtara, który jednak stracił Pedrinho zmuszonego do zejścia z boiska z powodu kontuzji. Najpierw Josep Martinez popisał się dobrą obroną po główce Wałerija Bondara, po chwili Ołeh Oczeretko minimalnie chybił strzałem prawą nogą.
Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis, ale jeśli kibice Interu liczyli na wyraźną odpowiedź i przełamanie słabego startu w Lidze Mistrzów, mogli czuć rozczarowanie.
⏸️🖤💙 https://t.co/fwJ8CuWOFn
— Inter ⭐⭐ (@Inter) October 21, 2026
Inter dostał czerwoną kartkę, ale i tak wygrał
Druga połowa rozpoczęła się bez zmian w obu składach. Całkiem logicznie zatem kompletnie nie zmienił się także obraz gry. Brakowało emocji. Dość szybko dostrzegł to Chivu, który postanowił przeprowadzić potrójną roszadę. Na nieco ponad pół godziny wprowadził Andy’ego Dioufa, Yanna Bissecka oraz Piotra Zielińskiego. Polak zmienił Calhanoglu i wskoczył do drugiej linii obok Barelli i Sucicia.
Chwilę po tych zmianach groźny strzał sprzed pola karnego oddał Thuram, który jednak został dobrze sparowany przez Riznyka. Ale o ile sytuacja Interu względem zwycięstwa wobec upływającego czasu robiła się trudna, o tyle po kolejnym wydarzeniu stała się już naprawdę kiepska.
W 68. minucie na przestrzeni kilkudziesięciu sekund dwie żółte kartki zarobił Alessandro Bastoni. Pierwszą za protesty w kierunku sędziego, drugą za przepychanki z rywalem. Obrońca wyleciał z boiska, a Szachtar przybliżał się do sukcesu, jakim niewątpliwie stałby się punkt zdobyty w Mediolanie.
Na kwadrans przed końcem współczynnik oczekiwanych goli obu drużyn wynosił po około 0,4, gospodarze nieznacznie przeważali w celnych strzałach – było 4:2. W tym spotkaniu brakowało jednak prawdziwego, mocnego przetestowania bramkarzy. Zarówno z jednej, jaki i z drugiej strony.
I kiedy wydawało się, że Inter nieuchronnie zmierza ku kolejnemu rozczarowaniu w tym sezonie Ligi Mistrzów, nadeszła 77. minuta. Zieliński wyprowadził kontratak, w którym Henrich Mychitarian zaprezentował znakomite górne podanie lewą nogą z okolic linii środkowej do Carlosa Augusto. Brazylijczyk opanował piłkę i stanął oko w oko z Riznykiem, posyłając piłkę między jego nogami i trafiając na 1:0.
𝐂𝐈𝐀𝐒𝐓𝐄𝐂𝐙𝐊𝐎 🍪 Henrikha Mkhitaryana! 😍
Carlos Augusto daje prowadzenie grającemu w osłabieniu Interowi! ⚽
📺Transmisja meczu: https://t.co/UIsz1H71Nz https://t.co/GKmoCb3Wie
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 21, 2026
W kolejnej akcji piłkarz z Armenii mógł sam wpisać się na listę strzelców, ale w dogodnej sytuacji zamotał się nieco w dryblingu i koniec końców posłał strzał niecelny. W odpowiedzi Mykoła Matwijenko napędził Martinezowi sporo strachu główkując po centrze z rzutu rożnego, ale Hiszpan popisał się interwencją najwyższej klasy.
Ostatecznie nic już się nie zmieniło. Nie będzie to mecz szczególnie wspominany zapewne ani przez jedną, ani przez drugą drużynę. Dla Nerazzurrich najważniejsze jest jednak, że mimo trudnej sytuacji udało się wygrać. Szachtarowi pozostaje duże rozczarowanie, bo punkt w Mediolanie był blisko, a ostatecznie nic z tego.
Inter – Szachtar Donieck 1:0 (0:0)
1:0 – Carlos Augusto (77′)
Fot. Newspix