Raków Częstochowa w pierwszym spotkaniu przegrał z Fiorentiną 1:2 w 1/8 finału Ligi Konferencji. Czy w rewanżu ekipa Łukasza Tomczyka będzie w stanie odrobić stratę? Zapraszamy na naszą relację live!
Raków Częstochowa – ACF Fiorentina 1:0 (0:0)
Tak padła bramka Struskiego
Po zdobytej bramce Raków ruszył do przodu, może trochę za chaotycznie, może trochę za nerwowo, ale na razie - wynik daje dogrywkę.
Wściekły jest trener Fiorentiny, wygląda na to, że szybko doczekamy się pierwszych zmian po przerwie.
Wspaniale zaczęła się druga połowa dla Rakowa, Struski dostał podanie w pole karne do Iviego Lopeza, odwrócił się z piłką, zrobił zwód i strzałem po krótkim słupku zaskoczył Christensena!
TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK, 1:0!
21 SEKUND POTRZEBOWAŁ KAROL STRUSKI, BY DAĆ PROWADZENIE RAKOWOWI!
Początek drugiej połowy
Wracamy do gry!
Przerwa dobiega już końca, piłkarze wychodzą z tunelu na murawę.
Czy Raków da radę odrobić stratę, czy też obejrzymy jego ostatnie 45 minut w europejskich pucharach w tym sezonie?
Z plusów - Fiorentina nie tworzyła sobie zbyt groźnych sytuacji.
Z minusów - i tak tworzyła groźniejsze niż Raków. A to raczej mało optymistyczna wiadomość, jeśli chodzi o odrabianie strat.
Przerwa meczu
Na razie 0:0.
To Fiorentina pokusiła się o próbę otworzenia wyniku przed przerwą. Najpierw z dystansu strzelał Fagioli, później Dodo, dwukrotnie dobrze interweniował Zych.
Sędzia dodaje dwie minuty do pierwszej połowy.
Sytuacja z początku meczu, na razie jedyna warta wycięcia do skrótu
Była szansa, by zagrozić bramce Fiorentiny. Po dośrodkowaniu Brunes zgrał piłkę głową do Makucha, ale ten przegrał pojedynek powietrzny i nie zdołał oddać strzału.
Struski gra dziś świetnie w odbiorze, ale ma jedną wadę: mianowicie najczęściej podaje zupełnie do nikogo. Gdyby udało się to poprawić...
Tylko, że ekipa Tomczyka gra dość nerwowo. Kiedy Brunes schodzi na granie - Struski gra za plecy obrońców. I wszystko trzeba budować od nowa.
Ależ miałka jest ta Fiorentina. Jeśli pamiętacie ją z obu meczów z Jagiellonią i pierwszego meczu z Rakowem, to już macie małą próbkę. A dziś zespół z Florencji jest jeszcze gorszy. Poza indywidualną szarżą Keana z pierwszych minut nie pokazał absolutnie niczego. Tylko czy Raków da radę to wykorzystać?
28. minuta, celne strzały: 0:0.
Także tak.
Nie będziemy Was czarować - nie jest to porywające spotkanie. To znaczy, to nie tak, że Raków gra źle, tylko po prostu mało się dzieje.
Bardzo mało się dzieje.
Przydałby się taki Bartosz Nowak w Rakowie, co?
Kontuzja Frana Tudora
Niestety, wymuszona zmiana już w 18. minucie. Fran Tudor nie jest w stanie kontynuować gry. Zmienia go Ariel Mosór.
Głęboko, mocno wbił piłkę Ivi Lopez - to taki zamierzony rodzaj centrostrzału. Christensen był jednak czujny i wypiąstkował piłkę na aut.
Makuch dał się sfaulować w bocznej strefie, może stały fragment gry będzie przepisem na sukces Rakowa?
Łukasz Tomczyk zaznaczył chyba w Football Managerze opcję "strzały z każdej pozycji". Gdy tylko piłkarze Rakowa mają trochę miejsca przed polem karnym - szukają uderzenia. Przed chwilą szczęścia próbował Jean Carlos.
Uderzenie Oskara Repki sprzed pola karnego - prezent dla któregoś z kibiców za bramką Christensena.
Raków w pierwszych minutach dość uważny, skoncentrowany, zaczepny. Budowanie akcji momentami wygląda też obiecująco. Ale na razie tylko momentami.
Gospodarze chcą zacząć od mocnego uderzenia. Takiego spróbował z dystansu Ivi Lopez, lecz został zablokowany.
W odpowiedzi indywidualną akcję przeprowadził Moise Kean i chyba, kurczę, niezły jest. Prawie strzelił Rakowowi gola.
Początek meczu
Jedziemy!
Rakowie, po chwałę, po awans, po marzenia!
No to przenieśmy się już na stadion w Sosnowcu, gdzie rozbrzmiewa już hymn Ligi Konferencji!
Skład Fiorentiny
Fiorentina ładnej grafiki nie przygotowała, więc jedenastkę wypiszemy ręcznie:
Christensen - Dodo, Comuzzo, Ranieri, Parisi - Fabbian, Fagioli, Ndour - Harrison, Kean, Fazzini.
Tak wygląda skład Rakowa. Zaskoczeń nie stwierdzono
Ekipa Łukasza Tomczyka nie stoi przed łatwym zadaniem, bowiem musi odrobić stratę 1:2 z pierwszego spotkania. Ale jak pokazała Jagiellonia - z Fiorentiną da się powalczyć. To znaczy Jagiellonia odpadła, ale wiecie o co nam chodzi.
Rakowie, ty nie tylko powalcz. Ty zwycięż!
Cześć, dzień dobry, buongiorno - zapraszamy na relację LIVE z meczu Raków Częstochowa - ACF Fiorentina!