Legia z raportem medycznym ws. dwóch zawodników

Marcin Ziółkowski

14 stycznia 2026, 22:25 • 3 min czytania 1

Portugalski boczny obrońca Legii Ruben Vinagre w sparingu z Puskas Academy doznał urazu i był zmuszony opuścić boisko. Pod koniec tego samego spotkania z gry wypadł też bramkarz Warszawian – Gabriel Kobylak. Legia poinformowała w oficjalnym komunikacie o długości pauz w przypadku wspomnianego duetu rekonwalescentów.

Legia z raportem medycznym ws. dwóch zawodników
Reklama

Legia z dwoma kontuzjami w meczu sparingowym

W ostatnim roku Ruben Vinagre zdecydowanie zawodził, delikatnie mówiąc. Odkąd Legia wykupiła zawodnika Sportingu CP (suma odstępnego była rekordem Ekstraklasy), ten znacząco obniżył loty. Przestał notować asysty i się wyróżniać. Pod wodzą Marka Papszuna może jednak wierzyć w powrót do świetnej dyspozycji. Trener ten bardzo rozwija piłkarzy grających w tym sektorze boiska.

Lewy obrońca po około 30 minutach gry sparingu próbował odebrać piłkę rywalowi w okolicach pola karnego. Po interwencji nie dał jednak rady sam wstać. Opuścił boisko w asyście sztabu medycznego. Vinagre odpocznie jednak tylko kilka dni od treningów. To naprawdę bardzo łagodna diagnoza, bo zapowiadało się gorzej.

Reklama

Podobnie sprawa ma się z Gabrielem Kobylakiem. Bramkarza czeka jednak trochę dłuższa przerwa od gry – jak informuje klub, proces rehabilitacji w jego przypadku już się rozpoczął.

Oto komunikat, który opublikowała w mediach społecznościowych Legia w temacie urazów swoich zawodników:

Ruben Vinagre w trakcie meczu Legia Warszawa – Puskas Academy FC niegroźnie naciągnął mięsień przywodziciela. Jego przerwa w treningach potrwa kilka dni.

– W tym samym spotkaniu Gabriel Kobylak doznał urazu mięśnia przywodziciela. Bramkarz wróci do treningów za kilka tygodni. Obecnie rozpoczyna rehabilitację już w Warszawie. Obu zawodnikom życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

Bramkarskie zamieszanie

Jeśli chodzi o pozycję bramkarza w Legii – dzieje się sporo. Mówi się coraz częściej o odejściu Kacpra Tobiasza. Chętny na niego był Samsunspor, który jesienią pokonał Wojskowych w meczu fazy ligowej Ligi Konferencji. Tylko, że teraz sytuacja uległa zmianie. Samsunspor może być zadowolony, bo pozyskał na wypożyczenie… łączonego z polskimi zespołami Irfana Can, który nie mógł liczyć na grę w Fenerbahce, bo jako jedynka występuje tam Ederson Moraes.

W Legii też Tobiaszowi przybył konkurent – Rumun Otto Hindrich z CFR Cluj. Warszawianie zapłacą za tego zawodnika nieco ponad 500 tysięcy euro. Sugerując się wypowiedzią Michała Żewłakowa – można się domyślić, że to transfer na życzenie Marka Papszuna oraz trenera bramkarzy Macieja Kowala.

Na zgrupowaniu w Hiszpanii obecni są jeszcze Wojciech Banasik (on zastąpił Kobylaka z Węgrami w sparingu), a także Jan Bienduga. Z Legii odchodzi za to Marcel Mendes-Dudziński. Bramkarz posiadający polski i portugalski paszport dostanie szansę na regularną grę w klubie z 2. Ligi z perspektywą awansu albo przynajmniej baraży. Jego nowym pracodawcą będzie Świt Szczecin.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kozak nie kozaczy nawet w rezerwach Śląska. Nie załapał się do kadry meczowej

Paweł Paczul
11
Kozak nie kozaczy nawet w rezerwach Śląska. Nie załapał się do kadry meczowej
Reklama
Reklama