Portugalski boczny obrońca Legii Ruben Vinagre w sparingu z Puskas Academy doznał urazu i był zmuszony opuścić boisko. Pod koniec tego samego spotkania z gry wypadł też bramkarz Warszawian – Gabriel Kobylak. Legia poinformowała w oficjalnym komunikacie o długości pauz w przypadku wspomnianego duetu rekonwalescentów.
Legia z dwoma kontuzjami w meczu sparingowym
W ostatnim roku Ruben Vinagre zdecydowanie zawodził, delikatnie mówiąc. Odkąd Legia wykupiła zawodnika Sportingu CP (suma odstępnego była rekordem Ekstraklasy), ten znacząco obniżył loty. Przestał notować asysty i się wyróżniać. Pod wodzą Marka Papszuna może jednak wierzyć w powrót do świetnej dyspozycji. Trener ten bardzo rozwija piłkarzy grających w tym sektorze boiska.
Lewy obrońca po około 30 minutach gry sparingu próbował odebrać piłkę rywalowi w okolicach pola karnego. Po interwencji nie dał jednak rady sam wstać. Opuścił boisko w asyście sztabu medycznego. Vinagre odpocznie jednak tylko kilka dni od treningów. To naprawdę bardzo łagodna diagnoza, bo zapowiadało się gorzej.
Podobnie sprawa ma się z Gabrielem Kobylakiem. Bramkarza czeka jednak trochę dłuższa przerwa od gry – jak informuje klub, proces rehabilitacji w jego przypadku już się rozpoczął.
Oto komunikat, który opublikowała w mediach społecznościowych Legia w temacie urazów swoich zawodników:
Ruben Vinagre w trakcie meczu Legia Warszawa – Puskas Academy FC niegroźnie naciągnął mięsień przywodziciela. Jego przerwa w treningach potrwa kilka dni.
W tym samym spotkaniu Gabriel Kobylak doznał urazu mięśnia przywodziciela. Bramkarz wróci do treningów za kilka tygodni.… pic.twitter.com/Ss13iZz7G0
— Legia Warszawa 🏆 (@LegiaWarszawa) January 14, 2026
– Ruben Vinagre w trakcie meczu Legia Warszawa – Puskas Academy FC niegroźnie naciągnął mięsień przywodziciela. Jego przerwa w treningach potrwa kilka dni.
– W tym samym spotkaniu Gabriel Kobylak doznał urazu mięśnia przywodziciela. Bramkarz wróci do treningów za kilka tygodni. Obecnie rozpoczyna rehabilitację już w Warszawie. Obu zawodnikom życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
Bramkarskie zamieszanie
Jeśli chodzi o pozycję bramkarza w Legii – dzieje się sporo. Mówi się coraz częściej o odejściu Kacpra Tobiasza. Chętny na niego był Samsunspor, który jesienią pokonał Wojskowych w meczu fazy ligowej Ligi Konferencji. Tylko, że teraz sytuacja uległa zmianie. Samsunspor może być zadowolony, bo pozyskał na wypożyczenie… łączonego z polskimi zespołami Irfana Can, który nie mógł liczyć na grę w Fenerbahce, bo jako jedynka występuje tam Ederson Moraes.
W Legii też Tobiaszowi przybył konkurent – Rumun Otto Hindrich z CFR Cluj. Warszawianie zapłacą za tego zawodnika nieco ponad 500 tysięcy euro. Sugerując się wypowiedzią Michała Żewłakowa – można się domyślić, że to transfer na życzenie Marka Papszuna oraz trenera bramkarzy Macieja Kowala.
Kadra Legii Warszawa na zimowe zgrupowanie w Mijas 🇪🇸
Szczegóły ➡️ https://t.co/OmgfzpoXo0 pic.twitter.com/NIRO6v6m0F
— Legia Warszawa 🏆 (@LegiaWarszawa) January 10, 2026
Na zgrupowaniu w Hiszpanii obecni są jeszcze Wojciech Banasik (on zastąpił Kobylaka z Węgrami w sparingu), a także Jan Bienduga. Z Legii odchodzi za to Marcel Mendes-Dudziński. Bramkarz posiadający polski i portugalski paszport dostanie szansę na regularną grę w klubie z 2. Ligi z perspektywą awansu albo przynajmniej baraży. Jego nowym pracodawcą będzie Świt Szczecin.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Hindrich zasili Legię. Kiedyś był porównany do Schmeichela
- Są chętni na Kapustkę
- Byli trenerzy Rajovicia sugerują jak do niego dotrzeć
Fot. Newspix