Lassina Traore od kilku sezonów strzela gole dla Szachtara Donieck. W czwartkowy wieczór jego możliwości sprawdzą obrońcy Lecha Poznań. Zdaniem napastnika reprezentacji Burkina Faso to ukraińska drużyna jest faworytem tego dwumeczu.
– Nie to, żebym lekceważył Lecha, nie, jest wręcz przeciwnie, jak powiedziałem, to bardzo dobry zespół. Ale myślę, że jesteśmy faworytem ze względu na to, że mamy większe europejskie doświadczenie niż Lech. Szachtar to regularny uczestnik Ligi Mistrzów, zespół, który kiedyś zdobył europejskie trofeum. Grał więcej dużych meczów niż Lech – powiedział Traore w rozmowie z Piotrem Koźmińskim z portalu Goal.pl.
– OK, teraz gramy w Lidze Konferencji, ale wielokrotnie mój klub występował w Champions League. Pod tym względem mamy przewagę nad Lechem. Z drugiej strony nie można zapominać, że oba mecze odbędą się w Polsce. I choć uważam Szachtar za faworyta, to zanosi się na ciężką przeprawę – dodał 25-latek.
Lassina Traore z Szachtara Donieck mógł trafić do Legii
Co ciekawe, Traore przyznał, że zimą miał ofertę z Legii Warszawa. – I wyglądało to dla mnie atrakcyjnie. Byłem na to otwarty. Bo to wielki klub. Mimo obecnej sytuacji w tabeli. Ostatecznie jednak z kilku powodów do tego transferu nie doszło – powiedział.
A potem rozwinął wątek. – Było ich kilka. Jednym z nich był fakt, że Szachtar przekonywał mnie do pozostania. A mam tu jeszcze pół roku kontraktu. Szachtar nie chciał w przerwie zimowej tracić napastnika, zwłaszcza, że wciąż gra w pucharach. Zawsze to lepiej mieć trzech napastników niż dwóch, czy jednego. Poza tym do pozostania przekonało mnie właśnie to, że wciąż gramy w rozgrywkach europejskich – wyliczał.
Ostatecznie więc Legia zimą długo pozostawała w ataku z Miletą Rajoviciem i Antonio Colakiem. Dopiero po rozpoczęciu wiosennej rywalizacji udało się jej sprowadzić Rafała Adamskiego z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.
Lassina Traore w trwającym sezonie długo leczył kontuzję, ale niedawno wrócił na boisko. W trzech ostatnich meczach ukraińskiej ekstraklasy zdobył cztery bramki i zaliczył jedną asystę.
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:
- Frederiksen trafia w punkt, ale pracownik PZPN-u tego nie rozumie
- Media: Elsner złożył rezygnację, Cracovia jej nie przyjęła
- Murawy w Ekstraklasie straszą. Można było tego uniknąć?
Fot. Newspix