„Chce go City? To my też!”. Jak Boehly kupował piłkarzy?

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

04 marca 2026, 15:55 • 2 min czytania 3

Reklama
„Chce go City? To my też!”. Jak Boehly kupował piłkarzy?

Jak nie znać się na futbolu i wydać na niego prawie 300 mln funtów? Prezentuje Todd Boehly, właściciel Chelsea, który krótko po zakupie klubu musiał przez jakiś czas pełnić rolę dyrektora sportowego. Przyznał ostatnio, że jednego z zawodników kupił tylko dlatego, że interesował się nim Manchester City.

Duży wpływ na najnowszą historię Chelsea miała napaść Rosji na Ukrainę. W związku z tym klub sprzedać musiał ówczesny właściciel, Roman Abramowicz. Do akcji wkroczyła spółka BlueCo, a z nią Todd Boehly, amerykański biznesmen, będący właścicielem bejsbolowej drużyny Los Angeles Dodgers.

Chce go Manchester City? To my też!

W całej Chelsea dochodziło wtedy do wielu zmian na wszystkich stanowiskach, zarówno jeśli chodzi o zarząd, jak i samą drużynę, która zaledwie rok wcześniej wygrała Ligę Mistrzów. Dlatego przez pewien czas Boehly był niejako zmuszony działać jako dyrektor sportowy klubu, nie mają zbyt dużego pojęcia o piłce. Jednym z zawodników, których sprowadził, był Marc Cucurella. Przy okazji rozmowy na wydarzeniu „IConnecions” przyznał nawet, że kupił go tylko dlatego, że chciał go też Manchester City, czyli ówczesny mistrz Anglii.

– Cały zespół zarządzający odszedł. Utknąłem jako tymczasowy dyrektor sportowy na lato, nie mając pojęcia, co czyni dobrego piłkarza. Wiedziałem natomiast, że Manchester City chciał Marca Cucurellę. Jeśli oni go chcą, to ja też. To było naprawdę proste – zdradził Amerykanin.

Reklama

Patrząc z perspektywy czasu, akurat w przypadku Cucurelli podjął dobrą decyzję. Hiszpan co prawda długo się męczył, zanim pokazał swoje umiejętności, a po pierwszym sezonie Londyńczycy byli nawet w stanie oddać go do Manchesteru United. Ostatecznie pozostał jednak na Stamford Bridge i od sezonu 2023/24 zaliczył ogromny progres, będąc także podstawowym zawodnikiem reprezentacji Hiszpanii, która wygrała EURO 2024.

Letnie okno transferowe 2022, czyli to, o którym wspominał Boehly, wyszło fatalnie. Szybko skreślony został Kalidou Koulibaly, a poważnej kontuzji doznał Wesley Fofana, który wciąż jest w klubie i raz wiedzie mu się lepiej, a raz gorzej. Byli też Raheem Sterling, Carney Chukwuemeka, Cesare Casadei, Pierre-Emerick Aubameyang, Gabriel Slonina i Denis Zakaria. Jak można wydać na tych zawodników 300 mln? Po prostu trzeba się nie znać, czego przykładem był Todd Boehly.

Reklama

WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl 

3 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Uncategorized

Polecane

Trener Widzewa gra o posadę? „Odpowiedzialność spoczywa na mnie”

Wojciech Górski
13
Trener Widzewa gra o posadę? „Odpowiedzialność spoczywa na mnie”
Betclic 1. Liga

Co za tępe łby. W 2026 roku nadal mamy konotację „Żydzi” i „gaz”

AbsurDB
51
Co za tępe łby. W 2026 roku nadal mamy konotację „Żydzi” i „gaz”