Kowal: Jarosław Królewski wygrał tę bitwę

Patryk Idasiak

09 marca 2026, 21:44 • 3 min czytania 6

Reklama
Kowal: Jarosław Królewski wygrał tę bitwę

Wojciech Kowalczyk w najnowszym vlogu na Weszło TV „Supersubiektywnie” zabrał głos na temat bardzo głośnej akcji w polskiej piłce, jaką był brak przyjazdu Wisły Kraków do Wrocławia na mecz ze Śląskiem Wrocław. Powiedziano o tym już wiele, Jarosław Królewski w wywiadzie dla Weszło mówił, że wciąż liczy na refleksję PZPN i brak walkowera. Kowal stoi po stronie właściciela Białej Gwiazdy. 

Jarosław Królewski mówił w Weszło, że mecz ze Śląskiem powinien odbyć się jeszcze raz: – Cały czas liczymy, że PZPN powtórzy mecz, bo sekwencja zdarzeń jest bardzo istotna. Najpierw w sposób drastyczny Śląsk Wrocław złamał przepisy. To była nasza reakcja, nie na odwrót. Z uwagi na nasze bezpieczeństwo, na sytuację, mieliśmy prawo się bronić i uważam, że ten mecz powinien się jeszcze raz odbyć.

Piłeczkę odbijają działacze z Wrocławia. Rzecznik klubu mówił w TVP Sport: – Indywidualni kibice mogli kupować bilety. Odmowa przyjęcia dotyczyła zorganizowanej grupy. Zgodnie z przepisami PZPN klub gospodarz ma taką możliwość w przypadku wystąpienia przesłanek dotyczących zagrożenia. Naszym zdaniem w tej sytuacji właśnie tak było.

Wojciech Kowalczyk: Musiał Jarek Królewski się wkurzyć i pierdyknąć w stół

Co na to Wojciech Kowalczyk? Trzyma stronę właściciela Wisły Kraków, ale nie strzela w Śląsk Wrocław. Podkreśla przede wszystkim w tej sprawie wielką winę Polskiego Związku Piłki Nożnej, który nie pochylił się nad tym tematem.

Reklama

Tą sprawą zajmują się już od dwóch lat. (…) Jeszcze pracując w Kanale Sportowym mieliśmy program i rozmowę z Łukaszem Wachowskim, czyli w 2024 roku mówił – tak, zajmiemy się już za chwileczkę tym tematem. Minęły już dwa lata, musiał Jarek Królewski się wkurzyć i pierdyknąć w stół, że się tym tematem w ogóle nie zajmowaliście przez ostatnie dwa lata i się nim nie zajmiecie przez najbliższych kilka, bo was to nie obchodzi. Jarosław Królewski wygrał tę bitwę

Kowal rzuca argumentem, że piłkarze typu Rodado i Kuziemka po strzelonych golach mają prawo cieszyć się z własnymi kibicami i gdyby to Cezary Kulesza jako piłkarz zdobył bramkę w barwach Jagiellonii na wyjeździe, to też by się wkurzył, że nie ma jej z kim celebrować.

W dalszej części nagrania Kowal wraca już do rozgrywek Ekstraklasy i – uwaga – chwali Legię Warszawa, ale nie za grę, tylko bardzo dobrze przygotowaną płytę boiska, podczas gdy wiele z nich – mówiąc delikatnie – pozostawia wiele do życzenia. Podkreśla również, że ten sezon Ekstraklasy jest niesamowity, bo 3/4 drużyn ma szansę na tytuł i 3/4 drużyn może spaść z ligi.

Cały vlog Kowala znajdziecie tutaj:

Reklama

CZYTAJ I SŁUCHAJ WIĘCEJ OPINII KOWALA NA WESZŁO:

Fot. WeszłoTV

6 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Betclic 1. Liga