Jesienią 2023 roku FSV Mainz rozwiązało kontrakt z Anwarem El Ghazim z powodu udostępnionego przez niego wpisu. Post zawierał hasło, które strona proizraelska odbiera jako nawoływanie do zniszczenia Izraela. Od tego czasu między piłkarzem a klubem toczyła się batalia sądowa, która wreszcie się zakończyła. Sąd najwyższej instancji w Niemczech orzekł na korzyść zawodnika.
Pożegnany za udostępnienie wpisu
We wrześniu 2023 roku, kilkanaście dni po rozwiązaniu umowy z PSV, Anwar El Ghazi podpisał dwuletni kontrakt z Mainz. Jego przygoda w Bundeslidze zamknęła się jednak na zaledwie trzech występach. Na boisku spędził raptem 50 minut i zdążył w tym czasie zanotować asystę. Zaliczył ją 6 października w Moenchengladbach. Nazajutrz wybuchła wojna między Izraelem a Hamasem. Mający marokańskie korzenie Holender niedługo po wybuchu wojny udostępnił na Instagramie post, który zawierał hasło: Od rzeki po morza Palestyna będzie wolna.
Wspierająca Palestynę strona twierdzi, że hasło to jest wezwaniem do pokoju i równości. Strona proizraelska uważa zaś, że hasło nawołuje do zniszczenia Izraela. Mainz uznało wpis za niedopuszczalny i go zawiesiło. El Ghazi na portalu X skomentował tę decyzję: Chcę, by było jasne – ponad wszystko stoję po stronie pokoju (…) Każdy, niezależnie, czy jest Palestyńczykiem, czy nie, ma prawo do ochrony, kochającego domu i szansy rozwoju (…) Zachęcam do zagłębienia się w historię konfliktu przed oczernianiem mówiących o niesprawiedliwości w Palestynie.
as the communities who are affected by this situation.
Every individual, be it in Palestine or elsewhere, has the right to security, a loving home, and opportunities to grow.
I’m calling for more empathy, deepening our knowledge about the history of this conflict is vital (2/4)— Anwar El Ghazi (@elghazi1995) October 12, 2023
Pod koniec października Mainz poinformowało El Ghaziego, że ma zamiar rozwiązać z nim umowę. Kilka dni później pojawiły się doniesienia, że Holender wycofuje swoje początkowe stanowisko. Na początku listopada kontrakt został jednak rozwiązany. El Ghazi zaprzeczył oświadczeniu klubu, w którym informowano, że zawodnik odcina się od swoich pierwotnych słów. Twierdził, że nie autoryzował komunikatu klubu. Jeszcze w tym samym miesiącu El Ghazi poinformował, że pozwał Mainz do sądu pracy za bezprawne zwolnienie.
Niekończąca się opowieść
W lipcu 2024 roku Sąd Pracy w Moguncji orzekł na korzyść piłkarza i nakazał klubowi wypłatę 1,5 mln euro odszkodowania. Miesiąc później El Ghazi poinformował, że 1/3 otrzymanej kwoty przeznaczył na pomoc dla dzieci w Strefie Gazy. Pozostawała jednak kwestia zaległego wynagrodzenia. We wrześniu 2025 roku sąd ponownie orzekł na korzyść zawodnika. Zaproponowano ugodę w wysokości 800 tysięcy euro. Klub nie zamierzał jednak się poddać. Jesienią Mainz złożyło apelację, ale Sąd Pracy Nadrenii-Palatynatu podtrzymał orzeczenie sądu niższej instancji.
Wydawało się, że sprawa jest zamknięta, bo sąd kraju związkowego zabronił złożenia kolejnej apelacji. Mainz miało jednak jeszcze otwartą furtkę w postaci odwołana do Federalnego Sądu Pracy w Erfurcie, więc z tej możliwości skorzystało. Ale także najwyższa instancja w całych Niemczech orzekła na niekorzyść klubu. Tym samym Mainz zobowiązane jest wypłacić El Ghaziemu zaległe wynagrodzenie z okresu listopad 2023 – czerwiec 2024 roku. Zaległości wynoszą około półtora miliona euro. Piłkarz po wyroku zabrał głos w social mediach.
– Próbowali ponownie i ponownie im się nie udało. Nie, nie mówię o dziesięcioleciach wielokrotnie nieudanych prób ludobójstwa, mających na celu unicestwienie Palestyńczyków, ale raczej o absurdalnych i żałosnych próbach FSV Mainz, by po raz kolejny odwołać się od przegranej w mojej sprawie w niemieckich sądach, tylko po to, by znów przegrać. Dziś niemieckie sądy oddaliły najnowszą apelację FSV Mainz, która potwierdza wcześniejszy wyrok, gwarantujący wymierzenie sprawiedliwości dzięki mojemu zdecydowanemu zwycięstwu.
– Czas, aby decydenci w FSV Mainz dali sobie spokój i zapłacili resztę mojego kontraktu. Czekają na mnie szczytne cele wspierające dzieci z Gazy. To powinno przynieść ukojenie zespołowi zarządzającemu FSV Mainz. Wolna Palestyna – napisał na portalu X.
They tried again and they failed again. No, I’m not talking about the decades of repeatedly failed genocidal attempts to wipe out the Palestinians, but rather the ludicrous and pathetic attempts by FSV Mainz 05 to yet again appeal against their loss of my case in the German…
— Anwar El Ghazi (@elghazi1995) April 2, 2026
Klub udzielił komentarza
Po decyzji Federalnego Sądu Pracy komentarza udzielił również prezes Mainz, Stefan Hofmann. – Musimy zaakceptować decyzję sądu, choć wolelibyśmy inne rozstrzygnięcie. Nasze stanowisko w tej sprawie pozostaje oczywiście niezmienne – powiedział w oświadczeniu klubu.
Wydany po zawieszeniu El Ghaziego komunikat rozjaśnia nam, dlaczego między Mainz a piłkarzem doszło do sporu w tej sprawie. Zawarto w nim wówczas następujące zdanie: – Oczekujemy od swoich pracowników szczególnej odpowiedzialności wobec Państwa Izrael i narodu żydowskiego, wynikającą zarówno z historii Niemiec, jak i samego klubu, w tym jego żydowskiego współzałożyciela, Eugena Salomona.
Dopiero latem 2024 roku El Ghazi znalazł nowy klub. Dołączył do Cardiff City, z którym spadł do League One. Od września 2025 roku jest zawodnikiem występującego w najwyższej klasie rozgrywkowej Al-Sailiya SC. Z katarskim klubem podpisał kontrakt do końca sezonu 26/27. W bieżących rozgrywkach zaliczył 17 występów, ale na boisku spędził raptem 900 minut. W tym czasie trzykrotnie wpakował piłkę do siatki.
CZYTAJ WIĘCEJ O BUNDESLIDZE NA WESZŁO:
- Kane walczy z czasem. W weekend bez pogoni za Lewandowskim
- Boniface wrócił do treningów. Przyniósł własną piłkę!
- Oficjalnie: Mistrz Europy odejdzie z Bayernu po sezonie
fot. Newspix