Trener Lechii zaskakuje. „Chcę, żeby piłkarze popełniali błędy”

Aleksander Rachwał

16 lutego 2026, 08:58 • 3 min czytania 9

Trener Lechii zaskakuje. „Chcę, żeby piłkarze popełniali błędy”

Lechia Gdańsk to jedna z rewelacji trwającego sezonu Ekstraklasy. W ostatnim czasie zespół Johna Carvera spisuje się wprost znakomicie – z siedmiu ostatnich meczów ligowych wygrał pięć, a dwa zremisował. W rozmowie z Przeglądem Sportowym angielski trener mówił m.in. o tym, jakiej postawy oczekuje od swoich zawodników.

Reklama

Gdy Carver obejmował Lechię jesienią 2024 roku, można było się zastanawiać jak doświadczony Anglik poradzi sobie w Polsce. Jego CV musiało imponować, w końcu w przeszłości trenował choćby Newcastle United, natomiast od czasu, gdy poprzednio pełnił rolę samodzielnego trenera minęło już parę lat. Na dodatek miał łączyć pracę w Lechii z obowiązkami asystenta w reprezentacji Szkocji.

Szkoleniowiec jednak póki co świetnie sobie radzi. Prowadzona przez niego drużyna poza tym, że dobrze punktuje, należy do jednych z najbardziej widowiskowo grających w lidze – najlepiej świadczy o tym fakt, że nie ma sobie równych pod względem strzelonych bramek.

Reklama

John Carver: Nie chcę zawodników, którzy nie popełniają błędów

Carver nie ukrywa, że od swoich piłkarzy oczekuje dużej odwagi. Co więcej, nie ma do zawodników pretensji, jeśli coś im na boisku nie wyjdzie.

Ja chcę, żeby popełniali błędy, Jeśli to robią, to znaczy, że szukają rozwiązań niestandardowych, nie grają bezpiecznie, chcą zrobić coś niespodziewanego – stwierdził Anglik w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Nie chcę zawodników, którzy nie popełniają błędów, bo to znaczy, że grają bezpiecznie, na alibi. Ja sam mam 60 lat i też popełniam wiele błędów. To moje podejście, próbuj, rozwijaj się. Zawsze możesz grać na 10 metrów do tyłu, wtedy nie popełnisz błędu. Ale jak zagrasz na 40 metrów do przodu i to nie wyjdzie, nie będę na zły. Następnym razem po prostu popraw jakość podania – wyjaśnił szkoleniowiec.

Mający doświadczenie z Premier League trener podzielił się również swoimi dotychczasowymi wrażeniami z Ekstraklasy. Zdradził, że to, jak liga jest wyrównana, jest sporym wyzwaniem.

Przyznam szczerze, że jest trudniej, niż myślałem, że będzie. Drużyny z końca tabeli mogą pokonać te z góry. Nie można przewidywać, co będzie jutro. Czy może pan wskazać trzy drużyny, które spadną z ligi? Bo ja nie. Mało jest takich lig. Jeśli weźmie pan Premier League, to jest West Ham, Burnley, Wolves, Leeds, Forest, jest grupa drużyn do spadku. A tutaj? Nie mam pojęcia i to mi się podoba – ocenił 60-latek.

Znalazł jednak również kilka wyraźnych pozytywów.

Fajnie, że jest cała grupa polskich trenerów, którzy są bardzo nowocześni, jak choćby Adrian Siemieniec, ale też wielu innych. Na minus, jak nazwa wskazuje, są minusowe temperatury. 20 stopni poniżej zera, to już przesada. Ale poważnie, to jest tu świetne środowisko do pracy. Podobają mi się stadiony, jest dobry klimat. Zresztą, gdy przyjeżdżaliśmy do Polski z reprezentacją Szkocji, bardzo mi się tu podobało, świetna atmosfera do piłki. I ludzie są świetni, pozytywni, to pomaga – stwierdził John Carver.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

9 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama