Piłkarz potwierdził zainteresowanie Widzewa. „Dobra oferta”

Mikołaj Duda

Opracowanie:Mikołaj Duda

11 stycznia 2026, 08:29 • 3 min czytania 25

Widzew jeszcze nie powiedział ostatniego słowa podczas obecnego okienka transferowego i w dalszym ciągu szuka zawodników do wzmocnienia zespołu Igora Jovićevicia. Wkrótce do Łodzi ma przenieść się Bartłomiej Drągowski, jednak może nie być on jedyny. W ostatnich dniach media informowały o ofercie za duńskiego pomocnika. Teraz sam zawodnik potwierdził istnienie takiego tematu.

Piłkarz potwierdził zainteresowanie Widzewa. „Dobra oferta”
Reklama

Norweski portal Bergensavisen niedawno podawał, że Widzew złożył ofertę tamtejszemu Brann za Emila Kornviga, opiewającą na 15 milionów koron norweskich, co przekłada się na niespełna 1,3 miliona euro. Po meczu towarzyskim z Kopenhagą Duńczyk udzielił krótkiego wywiadu, w którym jedną z kwestii były przenosiny do Polski. Potwierdził on medialne pogłoski i dał do zrozumienia, że byłby chętny na taki transfer.

– To prawda, że wpłynęła oferta. Uważam, że może to być interesujące. To atrakcyjny pakiet finansowy oraz ciekawy projekt sportowy. Dobra oferta. Dużo zainwestowali w ostatnim czasie i miejmy nadzieję, że niedługo będą walczyć w czołówce. Ale na razie nie wydarzyło się nic więcej niż kilka dni temu – przekazał Kornvig.

Reklama

Widzew złożył ofertę za pomocnika. To gracz uczestnika Ligi Europy

Widzew szuka wzmocnienia do środka pola. Złożono ofertę za Duńczyka

Jak się okazuje oferta złożona czwartemu zespołowi niedawnego zakończonego sezonu ligi norweskiej była zbyt niska. Widzew, żeby pozyskać Emila Kornviga musi zapłacić więcej, jednak to raczej nie będzie dal niego większym problemem. Portal Transfermarkt wycenia Duńczyka nawet na 3,5 miliona euro.

25-latek do Norwegii przeniósł się niespełna dwa lata temu po rozczarowującej przygodzie we Włoszech. W Spezii, która za ponad milion euro wykupiła go z rodzimego Lyngby, nawet nie zadebiutował. Niewiele lepiej było na rocznym wypożyczeniu do Cosenzy, występującej wtedy na poziomie Serie B. Zaledwie cztery razy znalazło się dla niego miejsce w podstawowym składzie, a dziesięciokrotnie pojawił się na murawie z ławki rezerwowych. Łącznie uzbierał nieco ponad 500 minut i strzelił jednego gola.

Ostatnie pół roku przed transferem 25-latek spędził w Citadelli, gdzie również nie pokazał się z najlepszej strony. Zagrał w 12 ligowych meczach, jednak tylko w dwóch od pierwszej minuty. Jego niewiele znaczącą rolę wykorzystało Brann, które pozyskało pomocnika za 400 tysięcy euro. Jak się okazało właśnie powrotu do Skandynawii potrzebował Kornvig, by odbudować swoją formę. W obu sezonach rozegranych w lidze norweskiej przekroczył barierę 2500 minut.

W 2024 roku Duńczyk w 30 spotkaniach strzelił pięć goli i zaliczył jedną asystę. W ostatnich rozgrywkach jeszcze ten dorobek poprawił. Potrzebował 29 meczów, by zdobyć osiem bramek i zanotować trzy ostatnie podania. Na jesieni był też filarem swojego zespołu w meczach fazy ligowej Ligi Europy. Kornvig łącznie w barwach Brann na wszystkich frontach uzbierał 84 występy, 17 trafień i sześć asyst.

Według informacji medialnych, innym kandydatem do wzmocnienia środka pola Widzewa jest Balthazar Pierret z Lecce. Dyrektor sportowy włoskiego klubu ostatnio potwierdził, że Francuz na wiosnę będzie występował w innym zespole.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
25 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Anglia

Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]

Wojciech Piela
7
Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]
Reklama
Reklama